Udostępnij Profil TOZ

Interwencje


Adres


Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
w Polsce Oddział we Włocławku

adres korespondencyjny:
ul.Łanowa 19 m 7,
87-800 Włocławek

tel. interwencyjny: 697 102 595
(czynny: pn., wt., czw. w godz. 17-19)
e-mail: toz@toz.wloclawek.pl

Formularz kontaktowy

 


Numer konta


nr konta:
83 1020 5170 0000 1302 0079 6946

 


Zarząd Oddziału


Prezes Grażyna Pawlak
Sekretarz Hanna Wyszatycka-Kuligowska Skarbnik Mariusz Dominikowski
czlonek Cecylia Barska



TOZ w Polsce


Strona ogólnokrajowa TOZ
Inne oddziały TOZ

 


Pomagają nam:





Mapa strony


Nie bądź obojętny na cierpienie zwierząt!


Jeśli zauważysz zwierzę: bezdomne, chore, ranne, zagłodzone, wyziębione, okrutnie traktowane lub zaniedbywane przez właściciela Zadzwoń do nas!

Nasz telefon interwencyjny : 697 102 595

Formularz kontaktowy

Fakt znęcania się nad zwierzęciem możesz także zgłosić:

  • na Policję 997
  • do Straży Miejskiej 986

Inne ważne telefony:

  • Schronisko dla zwierząt: 054 233 20 21


Nasze interwencje:



31-05-2016


Podsumowanie za maj


W miesiącu maju 2016 zgłoszono do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział we Włocławku 26 interwencje, do końca maja 24 interwencji zakończono, pozostałych 2 interwencji jest nadal w toku działania.



29-05-2016


Uśpienie psa


ul. Żabia ,Włocławek

Niestety ten miesiąc był ciężki dla zwierzaków zakończenie tego miesiąca nie należało do dość przyjemnych ze względu na ciężką chorobę psa został skrócony ból i cierpienie. Właściciel robił wszystko, aby uratować swojego pupila, ale nieraz lepiej skrócić męki.

Kochamy swoje pupile
Kiedy ich już nie ma
Pamiętajmy te wesołe chwile
Kiedy mamy je przy sobie
Róbmy tak aby to ulotne życie
Przeżyć w miłości i radości.



25-05-2016


Zbrachlin kolejny pies w złych warunkach


Sprawa podobna jak wyżej osoba zgłaszająca pozostawiła swoje namiary łącznie z telefonem ciężko ocenić sytuację jednak wydaje się, że to zgłoszenie nie jest złośliwym wybrykiem sami oceńcie Proszę o interwencję w sprawie psa we wsi Zbrachlin gmina Waganiec (nazwisko właściciela domu). Pies jest przywiązany przez 24h na krótkim łańcuchu, który często się skręca , zamiast budy metalowa beczka i zachodnia strona szczytu stodoły, gdzie w godzinach popołudniowych jest słońce. Obawiam się, że brakuje mu wody. To nie pierwsza taka sytuacja, kilka lat wstecz było tak samo. Idą upały, więc proszę o pomoc.

Zgłosiliśmy sprawę Gminie

W odpowiedzi na pismo L. dz.71/2016 z dnia 6 czerwca 2016 r. (data wpływu 22.06.2016 r.) ,informuje, że podane w piśmie nazwisko właściciela Pan (..), zamieszkały w Zbrachlinie – nie istnieje.

W miejscowości Zbrachlin jest zamieszkała osoba o podobnym nazwisku: Pan (..) i w związku z powyższym przeprowadzono wizję na terenie tej posesji, która zamieszkiwana jest przez więcej rodzin.

W trakcie wizji stwierdzono, że nie ma na niej budy z metalowej beczki (od zachodniej strony stodoły) ani w innym miejscu na tej posesji. Znajduje się natomiast drewniana buda przykryta gontami papowymi w dobrym stanie z uwiązanym psem na łańcuchu, ustawiona od wschodniej strony budynku mieszkalnego zamieszkałego przez inną rodzinę na nieruchomości pod numerem posesji (..).w Zbrachlinie. Natomiast Pan(..) posiada małego psa, który nie jest wiązany.



19-05-2016


Włocławek ul.3 maja, gołąb


Tym razem zgłoszenie dotyczyło gołębia, na które od razu zareagowaliśmy

„Na klatce przy ul 3 Maja 34/36 {wejście w bramie/ pod schodami} leży gołąbek rusza tylko głową może jest chory i potrzebuje pomocy”

Po udaniu się na miejsce wolontariusza okazało się gołębia już nie było.



20-05-2016


Probostwo Górne wychudzone psy


Zastanawiam się dość często, kiedy piszę te interwencje gdzie są zgłoszenia o wychudzonych źle traktowanych zwierzętach, kiedy jest to zgłaszane do Urzędów jeszcze nigdy się nie trafiło, aby Urząd odpisał tak zgadza się psy były w złych warunkach są wychudzone zostały odebrane właścicielowi zawsze te interwencję są pomyślnie przeprowadzone, nie zauważono żadnych zaniedbań. Dla tego, kiedy zgłaszacie nam interwencję zerknijcie od czasu do czasu czy tak faktycznie jest czy zwierzę ma się dobrze czy raczej Urzędnik nie umie ocenić stanu bytu zwierzaka. My nie zawsze dajemy radę podjechać zobaczyć, jeżeli zgłaszacie interwencję do Nas my jesteśmy jak by narzędziem wykonawczym w waszych rękach, ale też potrzebujemy Waszej pomocy.

„Witam. we wsi Probostwo Górne gm. Lubanie u P (..) są bardzo wychudzone psy, aż żal serce ściska, proszę o interwencję.”

Zgłosiliśmy sprawę do Urzędu Gminy, która odpowiedziała W związku z Państwa zgłoszeniem dotyczącym Państwa(..), Probostwo Górne ,przeprowadziliśmy interwencje w dniu 31.05.2016 r. Dwa pieski znajdujące się na danej posesji posiadają własny bardzo duży kojec, w którym znajduje się duża buda z zadaszeniem, obok rośnie drzewo, które daje dodatkowy cień. Pieski mają swoje miski, codziennie dostają karmę, oraz świeżą wodę. Pracownicy Urzędu Gminy stwierdzili, że pieski są zadbane, oraz nie stanowią zagrożenia dla sąsiadów i innych mieszkańców.



11-05-2016


Czy pies wyje? czy raczej komuś przeszkadza?


Ulica Wilcza , Włocławek otrzymujemy zgłoszenie o ujadającym psie

„Moja znajoma opowiadała mi o tym jak na jej ulicy- Wilcza- jedna pani, która mieszkała sama została zabrana do szpitala. Jest już tam dość długo. Ma ona psa, który został sam. To duży pies, podobno agresywny. Ktoś przychodzi i daje mu jeść i pić, ale tylko przez siatkę. Pies często wyje. Co można zrobić w tej sprawie?”

Sprawie przyjrzeliśmy się dość uważnie towarzyszyła nam cały czas Straż Miejska. Właścicielka faktycznie przebywa w szpitalu. Dotarliśmy wraz ze Strażą Miejską do córki właścicielki, która oświadczyła, że nie może wejść na posesję, ponieważ nie otrzymała kluczy od matki. Opiekują się tym psem jak mogą, pies nie jest wychudzony. Posesja pozostaje na razie niezamieszkała jednak na posesji jak u każdego znajduje się jakiś dorobek życia. Z uwagi na to, pies tam będzie przebywał bez względu czy się to sąsiadom podoba czy też nie. Nieprawdą jest, że pies całe noce wyje zostało to sprawdzone, ujada wówczas, gdy ktoś interesuje się posesją.



10-05-2016


Skępe instrukcja obsługi psa a interwencja


Bardzo miło, że Skępe umieściło na tablicach ogłoszeń instrukcję obchodzenia się z psem, chociaż ta instrukcja nie jest zbyt idealna i wprowadza w błąd. Zwróciliśmy się do Burmistrza z prośbą o przeprowadzenie interwencji i przy okazji podesłaliśmy Ustawę, aby gafy popełnione na tablicy ogłoszeń zostały usunięte. Czy gafy zostały usunięte nie wiemy, ale najgorzej jak Urzędnik wie, co pisze a kiedy jest do przeprowadzenia interwencja ni jak nie ma się to z Ustawą

"Witam, Chciałam zgłosić złe warunki, w których przetrzymywany jest pies na ul. Dobrzyńskiej w Skępem. Ten pies to czarny kundelek średniej wielkości. Mieszka w starej budzie, która w żaden sposób nie może chronić przed złymi warunkami pogodowymi i przed nadmiernym słońcem z powodu południowej ekspozycji, braku cienia. Pies ma krótki łańcuch ok 1, 5 metra, miska, która stoi przy budzie jest ciągle przewrócona, więc pies nie ma dostępu do wody. Widać, że pies biegając na tym krótkim łańcuchu przewraca miskę. Na posesji jest też owczarek niemiecki biegający luzem i mały kundelek trzymany w kojcu w dalszej części podwórka. Wszystkie psy są w ogólnie dobrym stanie, nie są wychudzone jednak ten czarny pies nie powinien mieszkać w takich warunkach. Zimą na pewno marznie w budzie, w której widać prześwity między deskami a latem praży się w pełnym słońcu bez dostępu do wody. Szarpie się na tym krótkim łańcuchu szczekając na przechodzące psy i na owczarka, który zamieszkuje posesje. Od roku zwracam uwagę na tego psa i nigdy nie widziałam żeby biegał luzem. Psa można zobaczyć od strony Alei Spacerowej.

Przy okazji wysłaliśmy również
Druga sprawa to informacja, która wisi na tablicy ogłoszeń. Skępiacy mówią, że teraz trzeba trzymać psy na łańcuchach. Fajnie by było gdyby zamiast informacji, którą wysyłam w załączniku była informacja, jaka powinna być długość łańcucha i o tym, że nocą psy powinny być spuszczone a nie, że mogą."

W związku z trzymanym również komunikatem UMiG Skępe wiszącym na tablicy ogłoszeń proszę o zapoznanie się z art.5,art.9.1.i 2, Ustawy o ochronie praw zwierząt, która przesyłam Państwu w załączeniu mając nadzieje na zmianę treści komunikatu. Pani, która przesłała nam interwencję oraz uwagę dotyczącą instrukcji nie omieszkała Nas powiadomić o interwencji przeprowadzonej przez Urzędników

Chciałam jeszcze raz podziękować za zaangażowanie w poprawę warunków psa z Dobrzyńskiej w Skępem. Właściciel przesunął budę po skosie tak, żeby słońce nie świeciło bezpośrednio na wejście budy a miska z wodą też popołudniu wczoraj była;) Powiedziałam w rozmowie telefonicznej, że łańcuch został wydłużony, wczoraj lepiej się przyjrzałam i jednak długość się nie zmieniła tylko poprzez inne ustawienie budy zyskał parę cm na oko z 1,5m poprawa do 2m. Warunki życia tego pieska mają sporo do życzenia jednak myślę, że już jest dużo lepiej a i pies wydaje się spokojniejszy. Odezwę się na zimę może uda się wywalczyć lepszą budę, bo nie wyobrażam sobie żeby spędził w niej kolejną zimę.

Bardzo Pani dziękujemy za zaangażowanie się w poprawę bytową pieska szkoda tylko, że ta instrukcja jest tak napisana jak przeprowadzona interwencja przez Urząd.



07-05-2016


Interwencja Kraków


Z interwencją trafił do Nas Pan z Krakowa, sprawę przekazaliśmy oddziałowi TOZ w Krakowie. Oczywiście dostaliśmy informację dotyczącą interwencji, nie ważne gdzie najważniejsza jest pomoc, dziękujemy za zaufanie.

Witam, pisze do państwa w sprawie małego psiaka. Sytuacja wygląda następująco: moja sąsiadka posiada Yorka około 10 letniego. Zostawia go na kilka dni samotnie zamkniętego w domu na 4 piętrze (adres:Tadeusza Kantora, Kraków). W przeszłości kilkakrotnie inni sąsiedzi to zgłaszali, pies na dzień dzisiejszy jest zamknięty już od kilku dni właścicielka pojechała gdzieś w sobotę i do tej pory jej nie ma pies okropnie skowyczy i nie pozwala mi sumienie tak tego zostawić tym bardziej ze sam posiadam taka pociechę. Bardzo proszę państwa o interwencje czy tez pomoc!!!

Dziękujemy za zgłoszenie. Skontaktowaliśmy się od razu z panem. Na szczęście kobieta dziś wróciła do domu. Pan ma nam dać znać w przyszłości, jeśli sytuacja się powtórzy.



04-05-2016


Dziękujemy Pani Paulino


Takim osobom jak Pani Paulina zawsze będziemy wdzięczni za to, że potrafiła się Pani zainteresować i nas powiadomić, za to, że dzięki takim osobom czujemy, że nie jesteśmy sami w wolontariacie. Witam. Piszę do Państwa w sprawie prawdopodobnie porzuconego pieska na ul Grodzkiej we Włocławku na końcu pętli autobusowej przy Ogrodach Działkowych. Zauważyłam tam dzisiaj błąkające się zwierzę, bardzo wystraszone i uciekając przed nadjeżdżającymi samochodami. Pies był mały, czarny, raczej kundelek, ale troszkę przypominał sznaucerka. Siedział przy jezdni i wyglądał tak jakbym ktoś go tam zostawił. Kiedy przejeżdżał samochód podnosił się i próbował uciekać, po czym wracał na miejsce i siedział dalej. Z obserwacji domniema się, że mógł zostać wyrzucony z samochodu. Widziałam go około godziny 17 jak wracałam z działki. Nie mam pewności czy on cały czas tam jest a ja w tamtych okolicach będę dopiero w sobotę, ale jeśli ktoś od Państwa będzie miał możliwość sprawdzić czy psiak tam nadal przebywa to byłabym bardzo wdzięczna. Niestety wiem, że teraz zbliża się jeden z najgorszych okresów i będzie wiele podobnych przypadków porzucania zwierząt i będziecie mieli Państwo dużo pracy, dlatego życzę wytrwałości. Pozdrawiam Paulina.

Wolontariuszka udała się na miejsce pieska nie było według ustaleń prawdopodobnie piesek był z sąsiedniej działki.



04-05-2016


Ludowic APEL


Ten apel od osoby zgłaszającej wystarczy za nasz opis

„Kochani, z racji pasji bywam w rożnych miejscach. Tym razem trafiłam do Ludowic, małej miejscowości w kujawsko-pomorskim. Żyje tam - nazwijmy go Misio, piękne stworzenie. Początkowo szczekał, gdy podeszłam zrobi zdjęcia, cicho wpatrywał się we mnie pytając : pomożesz mi?”Nie mogę pozostać obojętna i bezczynnie czeka aż coś się zmieni!

Kochani!!! Zdjęcia przedstawiają, w jakich warunkach żyje Misio. Klatka a Misio w klatce i na łańcuchu, buda bez żadnej izolacji, same dechy, przecież ma gruba sierść, która go ogrzeje, sierść ... kiedyś może była ładna a teraz to obraz nieszczęścia i rozpaczy.

Sprawę zgłosiłam na policję, również Animals w kujawsko-pomorskim został powiadomiony. Teraz czas na Was! Nagłośnijmy sprawę Misia i włączmy empatię. Misio nie może tam pozostać, Ci, którzy nazywają siebie właścicielami Misia to bestie. Dramat tego psa trzeba przerwać! Przyłączcie się z opisu widać, że nikt nie reaguje. Pomóżcie „

Niestety pomimo wielokrotnych próśb o podanie dokładnego adresu ,nie odpowiedziano nam.



04-05-2016


Żółte bociany-człowiek na siłę zmienia naturę


Kiedy przychodzi maj każdy z nas czuje radość w sobie, kiedy możemy podziwiać jak po tych krótkich ciemnych i zimnych dniach wszystko się budzi do życia. Czekamy jak nasze prawie dorosłe pociechy w tym pięknym maju będą wkraczać w dorosłe życie pisząc matury Ci, którzy już to przeszli patrzą, kiedy zakwitną bzy, kasztanowce zaczną pokazywać swoje piękno, kiedy wreszcie usłyszymy klekot na polu.

Wiosna chcemy krzyczeć tylko się nie da z roku na rok ogarnia nas przerażenie w tym maju nasze oczekiwanie na powrót bocianów przerodził się w osłupienie zamiast białego pięknego bociana naszym oczom ukazał się żółty bocian pierwszy raz brakuje słów, nie wiadomo jak to opisać sami zobaczcie.



01-05-2016


Ciechocinek ul. Słowackiego garaż


Szkoda, że każda zgłoszona sprawa do urzędników jest traktowana jak jednorazówka, czemu urzędnik sam z siebie nie potrafi wrócić do sprawy tak nawet dla zaspokojenia swojego sumienia. Takie sprawy jak ta poniżej, powinna co jakiś czas mieć kontrolę, bo ona oznacza, że coś jest nie tak.

„To już 3 dzień i noc, kiedy spacerując ulicą Słowackiego w Ciechocinku słyszymy dobiegające z garażu (znajdującego się na tej samej ulicy) szczekanie i ujadanie psa. Według nas to jest duży pies przypuszczalnie wilczur. Wieczorami widać zapalone tam światło. Dzwoniliśmy na policję i nasz telefon nie był pierwszym w tej sprawie. Z tego, co nam powiedziano była interwencja i pozostawiono .dla właściciela informację o zgłoszeniu się na komisariat.”

Sprawę zgłosiliśmy do Miasta Ciechocinek, która sprawą się już zajęła i nawet zdążyła temat zamknąć W związku ze zgłoszeniem e- mailowym dotyczącym interwencji w sprawie szczekania i ujadania psa z zamkniętego w garażu przy ulicy Słowackiego w Ciechocinku, dokonano wizji w dniach 09 i 10 maja b. r nie stwierdzono we wskazanym miejscu przebywania żadnego zwierzęcia.

Gdyby w tym garażu było nielegalne uzdrowisko nasze władze na pewno nie odpuściłyby, ale wycie psa, co tam urzędnik czy policja może zrobić, przecież nic się nie dzieje. Jeżeli ktoś z Was zauważy, że dalej w tym garażu jest przetrzymywany pies napiszcie do Nas.



30-04-2016


Podsumowanie za kwiecień


W miesiącu kwietniu 2016 zgłoszono do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział we Włocławku 20 interwencje, do końca kwietnia 15 interwencji zakończono, pozostałych 5 interwencji jest nadal w toku działania.



25-04-2016


Sanatorium z kangurami


Otrzymaliśmy dość nietypowe zgłoszenie

„W Sanatorium Uzdrowiskowym "Przy Tężni" w Inowrocławiu pojawili się nowi egzotyczni mieszkańcy. Są nimi dwa przesympatyczne kangury, które skradły serca zarówno pracowników Sanatorium jak i przebywających gości. Sanatorium ogłosiło konkurs na najciekawsze i najbardziej oryginalne imiona męskie i żeńskie dla nowych milusińskich, mini kangurka i kangurki. Najlepsze propozycje zostaną nagrodzone.”

Sprawę zgłaszaliśmy do instytucji Państwowych o skontrolowanie warunków przetrzymywania kangurów niestety nie wiemy czy z niewiedzy o tych egzotycznych zwierzakach do tej pory nikt nie udzielił nam odpowiedzi.



25-04-2016


Dzika kaczka też jest żywą istotą


Dość nietypowe zgłoszenie od człowieka o wielkim sercu dotyczące chorej dzikiej kaczki. Po wcześniejszym uzgodnieniu z weterynarzem kaczka spędziła noc ze strażą miejską nie dla tego, że coś przeskrobała, ale otrzymała cało nocną opiekę rano została odwieziona do weterynarza po fachowej pomocy radosna mała dzika kaczka wróciła na łono natury.



20-04-2016


Lipno ul. Polna zaniedbany pies


Wiemy, że często lepiej odwrócić wzrok i udawać, że mnie ta sprawa nie dotyczy tylko nie zdajemy sobie sprawy, że my ludzie umiemy się pożalić poskarżyć a zwierzę nie może, więc my ludzie bądźmy ich głosem uczmy się za zwierzaki krzyczeć w głos i szukać pomocy, jeden człowiek daje zwierzakowi ból i cierpienie a ty przechodniu bądź tym, co widzisz i na to reagujesz. Tak też zrobiła jedna Pani, która odważyła się do nas napisać o pomoc w przerwaniu cierpienia. „Piszę do Państwa prosząc o pomoc w sprawie zaniedbanego psa, który jest przywiązany do budy na krótkim łańcuchu. Nie zauważyłam, aby miał miskę ze świeżą wodą oraz karmą. Podejrzewam, że spędził przy tej budzie całe swoje życie, ponieważ zawsze go tam widuję (dosłownie od zawsze). Mam nadzieję, że nie jest to kolejny podobny wyglądem pies, który ma mieć taki sam marny żywot. Piesek znajduje się w miejscowości Lipno, przy ulicy Polnej . Myślę, że pełni on rolę \"żywego alarmu\", ponieważ nieopodal znajdują się zamknięte w klatkach króliki, których rzekomo ma pilnować. Jeszcze raz bardzo proszę o interwencję, ponieważ uważam, że żadna żywa istota nie zasługuje na takie traktowane, a nie zauważyłam by ktoś kiedykolwiek zainteresował się dobrem tej psiny. Mam nadzieję, że zazna jeszcze dużo ciepła ze strony człowiek.”

Sprawę przekazaliśmy do Urzędu Miasta otrzymaliśmy odpowiedź

„W odpowiedzi na Państwa e-mail w sprawie złego traktowania psa na posesji w Lipnie przy ulicy Polnej , informuję, iż niniejsza informacja trafiła do Komendy Powiatowej Policji w Lipnie. W dniu 21.04.2016 r. otrzymaliśmy informację od dzielnicowego, iż "Na posesji zauważyłem psa, który był przywiązany łańcuchem do swojej budy. Pies był zadbany, dokarmiony, przy budzie stała miska a w niej woda. Właściciel oświadczył, że nie prawdą jest jakoby miał źle traktować zwierzynę. Jest on miłośnikiem zwierząt i również bardzo mu zależy żeby jego pies miał jak najlepiej. Łańcuch na którym przywiązany jest pies ma ok. 2 m długości... Ponadto osoba poinformowała, że każdego dnia w godz. 20:00-6:00 pies jest wypuszczany z budy, gdzie biega na terenie ogrodzonej posesji. Będąc na miejscu nie zauważono żadnych nieprawidłowości w związku ze złym traktowaniem zwierzęcia."

inspektor ds. ochrony środowiska Czyżby to było pomówienie! Jeżeli jednak zauważycie, że warunki psa są karygodne piszcie do Nas.



18-04-2016


Włocławek Spółdzielnia Mieszkaniowa Południe lubi kocie kłótnie


Porozwalane śmieci brak pięknych kwiatów wokół bloków, wystające chodniki jak by czas zatrzymał się za czasów komuny. Tego Spółdzielnia nie widzi! to, że są koty widzą ,widzą i stale pokazują koci pazur jak by mogli to wszystkie koty by wy gazowali! może lepiej zastąpić koty szczurami, lepiej by, było, gdyby między nogami szczury pomykały. Do pokochania kotów nikogo nie nakłonimy, ale brak szacunku dla osób, które potrafią dokarmiać koty dać im opiekę tego nie rozumiemy, czego my wymagamy, jeżeli my wolontariusze nie możemy liczyć na szacunek to, o czym świadczy postępowanie Spółdzielni?

Ustawiliśmy domek dla kotów, aby miały gdzie się przespać ,zjeść i mogły zejść z oczu administracji. Jednak oczy administracji skierowały się na ów domek, który nie wkomponował się w architekturę blokowiska. Oczy te twierdzą, że ludziska z owego blokowiska protestują i koty wypędzają, niszcząc miski z żywnością i domek rozwalają. Czy to prawda ? wątpię ludzie w dzisiejszych czasach gonią za pracą a kto by, zwracał uwagę na jakiś domek czy miski. Może Spółdzielnia wie, że zwierze każdemu człowiekowi przyjacielem jest! A człowiek człowiekowi też? Raczej nie ten przykład o tym świadczy.



14-04-2016


Straż Miejska odmawia pomocy


Niestety nie zawsze możemy liczyć na pomoc władz tym bardziej nasze władze powinny reagować na zgłoszenia pokazując nam zwykłym ludziom, że nasza chęć pomocy w uratowaniu zwierzaka jest odbierana z chęcią i obowiązkiem naszych stróżów prawa. Nie wszyscy muszą zgłaszać pijaka, złodzieja ,są ludzie, którzy umieją zareagować na porzuconego psa i ci ludzie powinni być traktowani z sympatią ze względu, iż właśnie tych ludzi jest mało, co chętnie sięgają po telefon i wzywają pomocy tak pomocy może nie dla człowieka, ale dla istoty, co żyje odczuwa ból i strach. Oj nie ładnie Panowie Strażnicy.

„Dzień dobry, byłam dziś na stacji benzynowej ORLEN-Mikanowo. Jest tam porzucony piesek – nieduży kundelek, bardzo przyjazny, podbiega do samochodów, daje się głaskać i karmić. Obsługa stacji twierdzi, że ktoś go wyrzucił. Stacja znajduje się tuż za granicą Włocławka, więc Straż Miejska nie przyjmie zgłoszenia. Brak słów. TO DO KOGO I GDZIE MAMY TO ZGŁASZAĆ ? JEŚLI ZDARZENIE MA MIEJSCE W GODZINACH POPOŁUDNIOWYCH LUB WOLNYCH.



31-03-2016


Podsumowanie za marzec


W miesiącu marcu 2016 zgłoszono do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział we Włocławku 22 interwencje, do końca marca 17 interwencji zakończono, pozostałych 5 interwencji jest nadal w toku działania.



18-03-2016


Wycie psa na ul. Wienieckiej


Otrzymaliśmy zgłoszenie o wyjącym psie

„Witam. W bloku przy ulicy Wienieckiej 40 mieszka Pani z psem. Zwierzak potrafi całymi godzinami wyć. Na odgłos kroków na klatce intensywnie drapie w drzwi, jakby próbował się wydostać. Aż serce boli, bo nie wiadomo, co tam się dzieje. Czy jest bity? czy też może reaguje tak rozpaczliwie, jak jest sam? Syn zawsze jest przerażony, jak niesie się to wycie po klatce, jakby psu działa się krzywda. Prosimy o pomoc.”

Na miejsce udała się nasza wolontariuszka, która nie zauważyła zaniedbań wobec psa pouczyła właścicielkę o prawach i obowiązkach wobec psa.



17-03-2016


Włocławek ul. Św. Antoniego


Zgłoszenie dotyczyło o dość długim przetrzymywaniu samego psa w domu. Sprawa została przekazana Straży Miejskiej, która przeprowadziła kontrolę i pouczyła właściciela o prawach o obowiązkach wobec pupila.



11-03-2016


Kultura Urzędników Miasta Kowal


Wszystko zaczęło się 29-02-2016 Mamy do Was prośbę o pomoc w walce z takimi bezdusznymi urzędnikami ta Pani miała odwagę i nasze poparcie, miasto Kowal, jako jedyne jest bardzo oporne na współpracę w ratowaniu zwierząt pokarzcie, że zależy Wam na dobru zwierzęcia a nie na takich odzywkach sami oceńcie

„W poniedziałek 29.02.2016 ok. godz 11 w Kowalu przy ulicy Dobiegniewskiej przy zakładzie LUMAC zobaczyłam pieska, który przebiegał z jednej strony ulicy na drugą. Kiedy podeszłam do psiaka zauważyłam, że nie ma oczka i jest strasznie przestraszony. Zadzwoniłam do Państwa (Toz-u), aby dowiedzieć się czy Urząd Miasta w Kowalu powinien się tym zająć. Zadzwoniłam do Urzędu Miasta w Kowalu i przedstawiłam sytuacje opisaną wyżej. Pan Paweł przyjął zgłoszenie i powiedział, że ktoś się po pieska niedługo pojawi, bo w chwili obecnej nikogo nie było ...Zadzwoniłam do swojej mamy o to, aby przyniosła smycz dla psa ..Zapięłam pieska na smycz i sama postanowiłam go zaprowadzić do UM. Na placu UM. zostało zorganizowane miejsce do trzymania bezdomnych psów tzw. 'kojec'. Wpuściłam tam pieska, zamknęłam furtkę i przekręciłam na klucz by mieć pewność, że 'przypadkiem" nie ucieknie. Po tym weszłam do UM i przekazałam p. Pawłowi , który zajmuje się tymi sprawami, że piesek już jest w kojcu zamknięty a on mi podziękował i to wszystko. Dzisiaj 4 marca 2016 o godzinie 10 idąc na zakupy zauważyłam na tablicy ogłoszenie (w załączniku przesyłam zdjęcie ogłoszenia) Zadzwoniłam pod numer podany w ogłoszeniu odebrała pewna Pani. Przedstawiłam się i powiedziała, że dzwonie z ogłoszenia. Pani odpowiedziała mi, że piesek w dniu wczorajszym 3 marca się znalazł. Zapytałam o okoliczności znalezienia pieska. Kobieta powiedziała mi, że od poniedziałku 29.02 piesek od wieczornych godzin przesiadywał pod bramą na ulicy Polnej w Kowalu.( Niestety nie znam nazwisk, ponieważ Kobieta bała się, że może mieć jakieś nieprzyjemności z UM) . Poszłam do UM zapytać, co się stało z przyniesionym przeze mnie pieskiem .Usłyszałam od Pana, który się tym zajmuje, że „piesek trafił do schroniska w Kutnie”. Zdziwiłam się i powiedziałam wprost: 'Dziwne, że ten sam piesek, który "niby" trafił do schroniska przebywa właśnie u swojego właściciela. Pan Paweł zaczął wykonywać jakieś telefony odnośnie psa i usłyszałam jak jakiś mężczyzna w telefonie powiedział a raczej uniósł głos i użył wulgarnych słów .Po skończonej rozmowie zdenerwowałam się, ponieważ Pan Paweł stwierdził, „że może piesek uciekł „.. Tym bardziej mnie to zdenerwowało i powiedziałam, że tak tego nie zostawię. Po powrocie do domu nie dawało mi to spokoju, więc postanowiłam zadzwonić do schroniska w Kutnie. Tam mi powiedziano, że ostatni piesek, który trafił tam do nich z UM w Kowalu został przywieziony 2 lutego 2016r. Po wszystkim zadzwoniłam od razu do Państwa z zapytaniem, co mam dalej robić. Uważam, że Urząd Miasta Kowal powinien dawać mieszkańcom przykład, iż trzeba pomagać nie tylko ludziom, ale także zwierzętom, które bez pomocy człowieka nie dadzą sobie same rady. Proszę o jakąkolwiek interwencje, ponieważ uważam, że nie można tego tak zostawić. Wiem dobrze, że UM dostaje środki na bezdomne pieski a nic z tym nie robią ..Z góry dziękuję za pomoc”

Zajęliśmy się sprawą wystosowaliśmy odpowiednie pismo do Urzędników, w jaki sposób została potraktowana osoba, która pochyliła się na zwierzęciem, co powinno leżeć w gestii urzędników otrzymaliśmy odpowiedź na nasze pismo oczywiście nie do końca wyjaśniające słownictwo i chęć pokazania pomocy zwierzakowi. Pokładamy w Was drodzy czytelnicy nadzieję na to, że razem zmienimy pewne stereotypy w podejściu do istot żywych.



10-03-2016


Gmina Osięciny wyrzucony pies


Ruchliwa droga, która nigdy nie jest pusta od pędzących czterech kółek, które nigdy nie dają szansy na przeżycie żadnemu nie świadomemu zwierzęciu znajdującemu się na ich trasie. Ktoś, kto chce a wręcz lubi jak cierpi zwierze w męczarniach wyrzucił właśnie na taką drogę psa. Pies przez tydzień unikał potrącenia w każdy samochód wbijał wzrok sądząc, że wraca Pan. Traf sprawił, że drogą jechały wolontariuszki, pies został złapany może nikogo to nie zdziwi cóż w tym złapać psa jednak dalszy obrót sprawy pokazał, jacy mogą być bez serca ludzie. Niedaleko całego zajścia znajdowało się gospodarstwo, z którego wyszła starsza Pani tłumacząc z entuzjazmem i małym uśmieszkiem, że pies ten jest już tu tydzień ktoś go wyrzucił na pytanie czy chociaż ta biedna psina mogła liczyć na jakiś kawałek jedzenia od niej, Pani się uśmiechnęła wzruszyła ramionami i poszła wołając za sobą dwa małe tłuściutkie pieski, które jej towarzyszyły. W między czasie starszy Pan idąc spacerkiem skręcił w drogę prowadzącą do gospodarstwa, przystanął i z ust tego na pierwszy rzut okiem miłego Pana zaczęły padać słowa żeby wolontariuszki wzięły się do roboty a nie ganiają jakiegoś kundla. Słowa tego Pana zaczęła odbijać się od uszu wolontariuszek, kiedy spojrzały na psa, który przycupnął do ziemi pewnie te krzyki przypominały mu wcześniejszego Pana, kiedy pies przytulił się do wolontariuszki, wiedział, że jego tułaczka zakończyła się na tej złowieszczej drodze. Wolontariusze wiedzą, że ta walka z takimi bezduszni kami i katami jeszcze długo będzie trwać. „BORYS” dzięki ludziom z sercem dla zwierząt zamieszkał u nas w domu tymczasowym. Był bity, mimo chęci przytulania i kontaktu każdy szybki ruch powoduje u niego przyjęcie pozycji uległej i strach. Drży z zaciśniętymi powiekami czekając na cios... dotyk wywołuje efekt "rażenia prądem". Pies o dużej pogodzie ducha złamany okrucieństwem. Mam nadzieje, że, niebawem zapomni o dawnym życiu, odnajdzie wspaniały dom na zawsze. Prosimy o adopcję „Borysa” niech ktoś z Was z o wielkim sercu pokaże temu psiakowi, że nie wszyscy ludzie są katami często podnoszącymi ręce do bicia ten, który nigdy by nie użył takich słów jak ten Pan na pewno pokocha tego wystraszonego biedaka. To, że uniknął tak strasznej śmierci musi coś znaczyć. Prosimy też o pomoc zanim znajdzie się ta osoba, na którą czeka „Borys” wpłat na pokrycie kosztów szczepienia, odrobaczenia, odpchlenia oraz na karmę, ponieważ Borys nie wie, co to jest pełna miska jest karmiony rękami, boi się podejść do miski z jedzeniem i wodą, pewnie wcześniej nawet nie miał u swojego Pana misek nawet nie chcemy myśleć jak on sobie do tej pory radził. https://www.facebook.com/wyzelBorys/



07-03-2014


Dębianki, przetrzymywanie psa w złych warunkach


Otrzymaliśmy zgłoszenie o przetrzymywaniu psa na krótkim łańcuchu bez picia i jedzenia w Dębiankach 15.Sprawę przekazaliśmy do Urzędu Gminy w Kowalu, która przeprowadziła kontrolę gdzie faktycznie wykryto kilka uchybień w kwestii trzymania psa właściciel do dnia 23-03-2016 miał poprawić warunki bytowe psa w postaci wybudowania kojca i wydłużenia łańcucha do 2,5 metra. Co do warunków żywieniowych nie ujawniono żadnych zaniedbań w czasie kontroli pies posiadał wodę oraz wyżywienie Urzędu Gminy w Kowalu nie otrzymaliśmy żadnych informacji po przeprowadzonej 23-03-2016 kolejnej kontroli.

Pies nie jest wyposażeniem gospodarstwa potrzebuje ruchu picia i jedzenia. Jeżeli większość gospodarzy nie wie lub nie rozumie zwierzęcia TO niech zamieni się z nim na jeden dzień.



05-03-2016


Gostynin pies trzymany między chemikaliami


Gdyby pewna Pani z Gostynina nie zainteresowała się psem trzymanym między beczkami pełnych substancji chemicznych, nie wiadomo jak by skończył pies. Warto nieraz zwrócić uwagę, w jakich warunkach przebywają zwierzęta. Poparzenie, wdychanie takich substancji chemicznych my ludzie wiemy, czym to grozi , to, dla czego każemy i narażamy na to, zwierzęta. Zwierzęta nam ufają a człowiek bez sumienia zapewnia im takie warunki. Nie wiadomo czy byłego właściciela można nazwać człowiekiem za taką bezmyślność.

„Witam serdecznie. Mam pytanko, co można zrobić, gdy piesek jest trzymany w miejscu, które zagraża jego życiu i zdrowiu. Pisze z Gostynina. Dosłownie niespełna tydzień temu przy ul. Ziejkowej mieliśmy wyciek chemikaliów, które są tam składowane. Na posesji trzymany jest spory czarny pies, który chodzi miedzy beczkami z kwasami lakierami i innymi substancjami chemicznymi, ma na sobie ślady po kroplach kwasów, które niejednokrotnie kąpały na niego. Raczej takie stworzenie nie powinno przebywać w takim miejscu. Co można zrobić w tej sprawie gdzie to zgłosić???”

Skontaktowaliśmy się z właścicielem posesji, który obawiając się konsekwencji znalazł dla psa nowego właściciela, z którym mamy kontakt. Dziękujemy Pani za to, że zainteresowała się warunkami psa i może nawet dzięki Pani ten pies żyje.



03-03-2016


Włocławek, Szpital miejski wyrzucony pies ???


03-03-2016 Otrzymaliśmy zgłoszenie o błąkającym się małym piesku na tyłach Szpitala. Niestety po udaniu się na miejsce wolontariuszy nie został odnaleziony piesek. Jeżeli ktoś zauważy pieska prosimy o zgłoszenie.



03-03-2016


Włocławek ul. Szuwarowa - złośliwa interwencja


Otrzymujemy dwa zgłoszenia jedna o bitym psie druga o nieustanym wyciu psa przez noc i dzień. Psy zostały sprawdzone już niejednokrotnie pisaliśmy o złośliwych donosach. Tam gdzie naprawdę coś się dzieje to odwracacie wzrok tam gdzie chcecie pokazać swoją głupotę robicie bezpodstawne donosy brak słów na takich ja wy.



01-03-2016


Wschowa -pies trzymany w Garażu


Otrzymaliśmy zgłoszenie od mieszkanki Wschowa o przetrzymywanym psie w garażu gdzie okazuje się, że nie jest to pierwszy proceder gnębienia tego zwierzaka, właścicielka, która już była wcześniej karana za nieodpowiednie przetrzymywanie swojego pupila dalej nie rozumie potrzeb zwierzaka lub owa Pani lubi częste wizyty policji na swojej posesji udając zatroskaną właścicielkę psiaka.

„Mieszkam we Wschowie przy ul. Orzechowej 9 ponad tydzień trzymają zamkniętego psa w garażu. Wcześniej ten pies uciekał im kilka razy z podwórka i otrzymali dwa mandaty za psa a teraz zamiast zabezpieczyć podwórko zamknęli psa w garażu. Proszę o interwencję. Pozdrawiam”

Poprosiliśmy o interwencję Urząd Gminy oraz Policję we Wschowie, Urząd Gminy do dnia dzisiejszego nie zainteresował się problemem. Miłym zaskoczeniem okazała się reakcja ze strony policji, która zajęła się sprawą, która kilkakrotnie przeprowadziła kontrolę na posesji również otrzymaliśmy informację, że sprawę będzie cały czas monitorował dzielnicowy. Dziękujemy osobie zgłaszającej oraz stróżom prawa, którzy jako jedyni potrafili bez problemu zająć się zwierzakiem.



29-02-2016


Podsumowanie za luty


W miesiącu lutym 2016 zgłoszono do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział we Włocławku 29 interwencji, do końca lutego 17 interwencji zakończono, pozostałych 12 interwencji jest nadal w toku działania.



25-02-2016


Piesek adoptowany przez osobę …


Ta interwencja ma bardzo szczęśliwe zakończenie piesek ma nowy dom a właściciel nowego przyjaciela. Włocławek rondo ul. Wiejska przy wejściu do tunelu dworcowego w krzakach jest zagubiony mały czarno biały piesek tak brzmiało zgłoszenie.

Na miejsce przybyli pracownicy schroniska, którzy zabrali wystraszonego psiak i na tych słowach powinno zakończyć się wydarzenie, ale do schroniska przyjechała osoba zgłaszająca cała interwencję i po szczęśliwej adopcji zagubionego małego pieska razem wróciły do domu.



28-02-2016


Ranny piesek


Włocławek na ulicy Grodzkiej został znaleziony mały ranny piesek. Piesek został odwieziony do schroniska gdzie otrzymał pomoc.



23-02-2016


Pomoc Straży Pożarnej


Włocławek ulica Kapitulna , otrzymujemy zgłoszenie o małym kotku, który podobno od dwóch dni nie potrafi zejść z drzewa.

Wezwana na miejsce Straż Pożarna pomogła małemu ciekawskiemu Świata kotkowi zejść z drzewa. Dziękujemy strażakom za pomoc.



19-02-2016


Potrącony pies w Żurominie


Godzina 3: 38 w nocy otrzymujemy zgłoszenie od Pana Michała z Żuromina ul. Mławska jak na Kuczborg na drogze nr 563 leży potrącony przez samochód pies, kundel. Nie wiemy skąd Pan Michał Nas odnalazł, ale to nie było ważne najważniejsze, że ktoś wreszcie odważył się w nocy nie patrząc na godzinę tylko na wijącego się z bólu psa szukać pomocy tej pomocy pies nie otrzymał ze strony policji, która stwierdziła, że to nie ich rejon. Miejscowa policja zareagowała nikt nie spodziewał się, że ta reakcja będzie taka szybka i profesjonalna. Poproszono nas o oddzwonienie o 4: 30 gdzie usłyszeliśmy, że sprawa została przekazana do wójta gminy Kuczborg Pana Jacka, który na miejsce skierował lekarza weterynarii Pana Konrada, który zabrał potrąconego psa. Niestety pies był poważnie ranny mimo starań zapadła decyzja o zakończeniu cierpień psa.

Chcemy bardzo podziękować rzeszy ludzi, którym jak się okazało mimo pełnionych funkcji i nocnej godzinie nie przeszkadzało wyciągnąć rękę do cierpiącego pieska. Dziękujemy Panu Michałowi za to, że zareagował, dziękujemy miejscowej policji za przeprowadzenie szybkiej interwencji, dziękujemy Panu wójtowi za okazane serce i lekarzowi weterynarii za szybką pomoc i chęć uratowania kundelka. Oby więcej takich ludzi.



12-02-2016


Chudy Bernardyn


Coraz więcej osób nie boi się odwracać wzroku od zwierząt, widząc chudego, bitego, maltretowanego zwierzaka potraficie zareagować. Otrzymaliśmy zgłoszenie o chudym psie rasy bernardynie Al. Jana Pawła II we Włocławku.

„Złe warunki psa, pies rasy bernardyn bardzo chudy w kojcu we własnych odchodach.”

Została przeprowadzona interwencja ;pies ma 13 lat i jest pod stałą opieką weterynaryjną, w kojcu jest czysto właściciele sędziwemu bernardynowi starają się zapewnić odpowiednie warunki.



11-02-2016


Zamknięty kot


Włocławek ul. Noakowskiego dostaliśmy zgłoszenie o zamkniętym kocie w komórce,który swoim mruczeniem i drapaniem zwrócił uwagę zgłaszającego.

Wolontariusze, którzy udali się na miejsce postanowili zabrać kota.



11-02-2016


Podziękowanie dla Pani Karoliny


Dziękujemy Pani Karolinie za pomoc w dokarmianiu kotów na ul. Młynarskiej i Św. Antoniego. Pani Karolina zgłosiła się na nasz apel umieszczony na facebooku przez tydzień zastąpiła Panią Monikę, która przez chorobę nie była w stanie dokarmiać koty.

Dziękujemy.



10-02-2016


Skrajnie wychudzony pies na posesji


Kolejny wielbiciel zwierząt Lipno ul. Dobrzyńska, który chwali się swoim psem na dużej posesji nic dziwnego, ale temu właścicielowi wydaje się, że trafił na model psa, który brzydzi się jedzeniem.

„Proszę o interwencje dla skrajnie chudego około rocznego psa to już jest kolejny pies na tej posesji na ul Dobrzyńskiej w Lipnie nie wiem, w jakich okolicznościach tamte znikły. Jak dla mnie nie wygląda na chorego ale na niedożywionego? Od początku, czyli około roku jest sporadycznie karmiony, bo jego stan jest mierny"

Sprawę zgłosiliśmy do Urzędu Miasta w Lipnie poinformowano nas o niezwłocznym przekazaniu sprawy do policji. Interwencję przeprowadził dzielnicowy, który poinformował, że na posesji nie ma zaniedbanego psa. Dalszych informacji w sprawie psa od Urzędu Miasta Lipno nie otrzymaliśmy.

Sprawę przekazaliśmy do prokuratury.



08-02-0216


Brat policjanta znęca się na psem


Kościelna Wieś powiat radziejowski otrzymaliśmy zgłoszenie o Panu, który posiada psa nic nadzwyczajnego, ale przy każdej wizycie ojca tego Pana pies przechodzi katusze obaj Panowie lubią znęcać się nad nic nie winnym psie. Wydaje się, że sprawa szybko się zakończy jednak zgłaszanie tej sprawy do poszczególnych instytucji Państwowych odbija się echem, czemu okazuje się, że brat i syn obu Panów jest policjantem gdzie swoją chwalebną służbę pełni w Bydgoszczy.

Sprawę zgłosiliśmy do policji i prokuratury niestety bez odpowiedzi.



07-02-2016


Trucie kotów na ul. Trawiastej


Prosimy o pomoc w ujęciu bezdusznej osoby, która od dłuższego czasu truje koty na ul. Trawiastej we Włocławku. Od jakiegoś czasu dostawaliśmy informację o ginących kotach w dniu dzisiejszym otrzymaliśmy interwencję dotycząca tajemniczych zniknięć.

„Trucizna na myszy i szczury nadal stoi w tym samym miejscu na działce sąsiadki. Przed 12 tym lutego sąsiadka ----------- z uśmiechem na ustach informowała moich sąsiadów -----------(mieszkających w tym samym domu, co Pani --------), że ich kotek najadł się trucizny zostawionej z przodu i z tyłu domu. Już tydzień temu zauważyłam, że kot sąsiadów wymiotował od ubiegłego czwartku nie wrócił do domu. Pewnie zdechł?
Ja też mam dwa koty i obawiam się, że za chwilę taki sam los spotka moje koty. Bardzo proszę, jeśli to możliwe pomóżcie nam!”

Sprawę przekazaliśmy do prokuratury na obecną chwilę nie posiadamy informacji, co ustaliła prokuratura. Samo słowo trutka kojarzy się z mękami i śmiercią w niewyobrażalnych bólach, kto potrafi zafundować taką śmierć tylko człowiek.




31-01-2016


Podsumowanie za styczeń


W miesiącu styczniu 2016 zgłoszono do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział we Włocławku 46 interwencji, do końca stycznia 39 interwencji zakończono, pozostałych 7 interwencji jest nadal w toku działania.



18-01-2016


Straszny smród


Cieszymy się, kiedy każde zwierzę otrzymuje dom, kiedy każdy ma swojego pupila i umie o niego zadbać, ale też nie możemy przesadzać. W jednym z mieszkań na ulicy Chemików właściciel trzymał w dwu pokojowym mieszkaniu 10 kotów. Wolontariuszki, które udały się na interwencję rzadko zastają widok tak zapuszczonego, brudnego i zasmrodzonego mieszkania. Osoba, która dopuściła do tego stanu -właściciel okazał się nie odpowiedzialną osobą, zostało odebranych 6 małych kotów ok.3-3,5 m-ca, które zostały przewiezione do TOZ-owskiego przytuliska, pozostałe 4 dorosłe koty również zostaną odebrane.



15-01-2016


Smutny los suni


Sunia została sama jej Pana już nie ma, sunia od lat towarzyszyła swemu Panu, przeważnie przybywała w domu, kiedy została sama musiała poznać los psa przy budzie. Pies znajduje się w gminie Baruchowo gdzie gmina opiekują się sunią, szukając cały czas domu dla suni

„Spokojna suczka straciła swojego właściciela i obecnie czeka na adopcję. Pies był towarzyszem starszego schorowanego Pana i wspólnie zamieszkiwali pod jednych dachem, jest w wieku około 4 lat, lubi przebywać z ludźmi, ze względu, iż nie mamy żadnej dokumentacji odnośnie szczepień suczka zostanie podany szczepieniu sterylizacji oraz odrobaczeniu. Chcemy, aby ten piesek ponownie trafił do osoby, która przyganie go, jako przyjaciela, ponieważ zasługuje na takie traktowanie.”

Smutna historia, człowiek potrafi zrozumieć koleje życia jednak czy ta sunia to rozumie? Może ktoś ją jeszcze pokocha.



17-01-2016


Wystraszone koźlę zastrzelone na miejscu


W dniu dzisiejszym 17.01.2016 w gmina Brześć Kujawski Sokłowo-Parcele przez boisko szkolne przechodziła sarna z koźlęciem. Przez ciekawość ludzką, która zakończyła się wielkim zbiorowiskiem Sarna z dzieckiem popadła w popłoch, przez co koźlę wpadając w bramkę ogrodzoną siatką uszkodziło kręgosłup. Niestety koźle zostało zastrzelone na miejscu. Wiemy, że chcieliście pomóc jednak jest to dzikie zwierzę, które bardzo boi się ludzi tym bardziej rozwrzeszczanego zbiegowiska. Jesteśmy od takich sytuacji, następnym razem zgłoście ten fakt nie starajcie się na własną rękę uwalniać takich zwierząt. Chwila rozsądku uratowałaby te młode sarniątko. W chwili bezradności sami odczuwamy popłoch szukamy pomocy te koźle też było żywe.



15-01-2016


Śmierć nie wybiera


Niestety nie każdy z Nas myśli, że kiedyś nadejdzie i do nas ta chwila, zostawimy wszystko cały dorobek życia, rodzinę, przyjaciół i tych naszych wiernych czworonogów tym przypadku tak się stało, pies, który cały czas towarzyszył swojemu Panu został sam, jego Pana już nie ma została tylko rodzina jego Pana, ale oni nie chcą się nim zająć, oddali psa do schroniska. Zastanawiacie się czy pies tęskni?



06-01-2016


Uratowany łabędź


Kolejny łabędź został uratowany przez Straż Pożarną, który został zauważony na Przystani na Wiśle. Łabędź został odwieziony przez Straż Miejską do domu tymczasowego gdzie ptak musi odbyć rekonwalescencję.



06-01-2016


Wycieczka ….


Nikt się nie spodziewał, że ta wycieczka zakończy się dodatkowym towarzystwem w samochodzie. Młode osoby postanowiły urządzić sobie mała wycieczkę, kiedy na miejscu otworzyli drzwi od samochodu do środka wskoczył pies (sunia) niestety gapowiczka nie chciała wyjść z samochodu. Sunia została odwieziona do schroniska.



06-01-2016


Pies ze schroniska trafił do nieodpowiedzialnej osoby


Piesek, jako szczeniak trafił ze schroniska do nowego Pana w Śmiłowicach gmina Choceń. Schronisko, odetchnęło z ulgą, że podopieczny trafił w dobre ręce duży zadbany dom, ogrodzony, co nieraz mylnie świadczy o gospodarzu.

Wolontariuszki pojechały na miejsce, aby sprawdzić warunki psa i niestety zastały przykry widok. Mały obskurny kojec, ciasna zimna buda, dość, że kojec był mały to pies paplał się w swoich odchodach. Warunki, jakie stworzył właściciel dla tego psa zakończyły się natychmiastowym odebraniem psa.

Nie życzymy temu Panu, aby kiedyś los, jaki on sprawił temu zwierzakowi zemścił się na nim.



05-01-2016


Złośliwości sąsiadów ciąg dalszy


Pewnie takie zgłoszenia nigdy się nie skończą, czemu ludzie nie wpadną na inny pomysł, aby zemścić się na sąsiedzie tylko do tego procederu bezczelnie wykorzystują zwierzęta.

Otrzymaliśmy zgłoszenie
„Włocławek, Parkowa Pies cały czas na łańcuchu, niedożywiony, bardzo złe warunki bytowe.”
Została przeprowadzona interwencja przez wolontariuszki TOZ u. Pies zadbany, posiada ocieplona budę, miskę z jedzeniem i piciem spuszczany w godzinach popołudniowych zależności od czasu właściciela. Pies szczepiony, nawet na dodatkowe szczepienia.



05-01-2016


Przymarznięty Łabędź


Nie wszystkie te piękne ptaki chcą nas zostawić zimą, zostają i dotrzymują nam towarzystwa w oczekiwaniu na powrót wiosny. Niestety często te potężne ptaki wymagają naszej pomocy tym razem było podobnie.

Dostaliśmy zgłoszenie, że na ulicy Solnej na lodzie siedzi przymarznięty łabędź. Wezwana na miejsce straż pożarna zdjęła z lodu wystraszonego ptaka następnie Straż Miejska odwiozła łabędzia do schroniska.



04-01-2016


Za późne zgłoszenie zakończyło się uśpieniem


Ktoś z Was zareagował na chorego łabędzia i za to dziękujemy. Na pewno nie jedna osoba widziała tego chorego ptaka tylko , po co reagować? wyleczy się sam , to ptak. Niestety nieraz nie warto myśleć tylko reagować.

Ośrodek Marina Zarzeczewo Na brzeg przystani ośrodka żeglarskiego pod stróżówką przydreptał chory łabędź w wyniku interwencji do ośrodka przyjechał lekarz weterynarz, zbadał ptaka i niestety, mimo że pomoc została udzielona zapadła decyzja o uśpieniu ptaka.

Nie bójcie się reagować, nie ważne czy to pies, kot, koń, krowa, ptak wszystkie zwierzęta są żywe i też cierpią. Wystarczy Wasz jeden telefon, aby pomóc.



04-01-2016


Zgłoszenie Kłotno gmina Baruchowo


Dziękujemy za to, że zaczynacie przyglądać się zwierzętom żyjącym w gospodarstwach rolnych, gdzie w większości przypadkach zwierzęta są trzymane w złych warunkach, psy są uwiązane na mikroskopowo krótkich łańcuchach a Panom gospodarstw wydaje się, że psy należą do wyposażenia gospodarstwa. Otrzymaliśmy zgłoszenie

„W jednym z gospodarstw psy mały i duży cały czas na zmarzniętej ziemi. Budy poprzewracane.”

Sprawę zgłosiliśmy do Urzędu Gminy w Baruchowie, która zajęła się sprawą. Po kontroli gospodarstwa otrzymaliśmy informację

„Kontrola wykazała. Budy rzeczywiście są przechylone, jednak budy mają podłogi, są ocieplone od wewnątrz, psy się mieszczą. Budy notorycznie podkopywane przez większego psa. Właściciel postara się jakoś to wszystko jeszcze raz zabezpieczyć i umocnić w ziemi..”

Dziękujemy za pomoc Urzędu Gminy Baruchowo.



04-01-2016


Przykościelne szopki Noworoczne z żywych zwierząt.


Kto z Nas nie lubi w tym okresie Świątecznym gdzie panuje między nami życzliwość i radość iść z cała rodziną obejrzeć Szopkę Noworoczną. Szopki Noworoczne przyciągają więcej chętnych wrażeń obejrzenia tego cudu jak w Szopce są żywe zwierzęta ,dla Nas to niezapomniana frajda gdzie raz do roku mamy ,my zapracowani ludzie okazję wyjść z cała rodziną, aby pokazać swoim uciechom żywe zwierzaki. Nikt jednak nie pomyśli, w jakich warunkach przebywają te żywe Świąteczne zabawki ,dla nas najważniejsze jest to, że mamy chwilę dla rodziny. Otrzymaliśmy zgłoszenie przeczytajcie i zastanówcie się czy warto spędzać czas z pociechami w tych niby żywych Szopkach.

„królik przeszedł z zagrody do zagrody osła i został rozszarpany na oczach osób odwiedzających szopkę przegryziony przez osła na pół. Następnie ktoś z osób, które chyba wystawiły tam szopkę przyniósł łopatę , zgarnął królika i wyrzucił do kosza.”

Brak słów na takie zachowanie osób odpowiedzialnych za zwierzęta, jedynie do tej sytuacji możemy przytoczyć ten cytat

Myli się ten, kto okrucieństwo wobec zwierząt chciałby usprawiedliwiać cytując Księgę Rodzaju:

Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi (Rdz 1, 28).

 



03-01-2016


Szczęśliwe zakończenie poszukiwań


Są chwile, kiedy my wolontariusze w myślach załamujemy się tą ciągłą walką o tych naszych małych przyjaciół, rzadko mamy powody do radości, kiedy widzimy smutek a nieraz i łzy w oczach tych istotek. Jednak takie zdarzenia dają nam wiarę i motywację do dalszej bezinteresownej pomocy. W zeszłym roku zaginęła sunia, która wystraszyła się burzy i uciekła przez niedomkniętą furtkę. Nie da się opisać radości właściciela jak i zaginionej. A dziś dostaliśmy zgłoszenie o bardzo wychudzonym błąkającym się psie na ul. Sarniej. Wolontariuszki udały się na miejsce gdzie okazało się, że ta wychudzona psina to owa zguba ,jest pod stałą opieka weterynaryjną ale czasami wychodzi sobie na spacer bez wiedzy właściciela.



03-01-2016


Pies znaleziony na Tamie


Tak jak wcześniej pisaliśmy ten Nowy Rok rozpoczął się źle dla pupili, które są od początku Roku wyrzucane jak śmieci. Osoba, która zgłosiła tę interwencję pokazuje nam Wszystkim, że jeszcze wiara w człowieka do końca nie umarła. Dziękujemy tej osobie za pomoc i chęć dalszej pomocy.

„Dzień dobry, Zgodnie z naszą wczorajszą rozmową telefoniczną, przesyłam zdjęcia psa znalezionego na ulicy i odwiezionego przez nas wczoraj do schroniska we Włocławku. Niestety zdjęcia są kiepskiej, jakości, mam nadzieję, że w schronisku uda się zrobić lepsze. Dzwoniłam dziś do schroniska, jeszcze nie zdążono tam sprawdzić, czy pies ma czip. Będę się dowiadywać, co się z nim dzieje i chętnie pomogę w poszukiwaniu właściciela albo kogoś chętnego do adopcji.’’

Dziękujemy za pomoc, aby ta bezinteresowna pomoc pomogła przełamać się tym, co boją się wyciągną rękę do potrzebujących zwierzaków.



02-01-2016


Psy wyposażenie podwórka


Każde takie zgłoszenie daje nam do myślenia, kim my ludzie jesteśmy, aby decydować o żywych istotach, od kogo my ludzie mamy prawo więzić i wykorzystywać inne zwierzęta. Tak bardzo chcemy pokazać innym swoją potęgę nad tymi bezbronnymi zwierzętami, a może tak bardzo boimy się, że stracimy panowanie na Ziemi i wreszcie natura pokaże nam Nasze miejsce.

Cieszymy się, że większość z Nas zaczyna rozumieć ból, cierpienie zwierząt i zaczynamy reagować tak właśnie zrobiła osoba, która zgłosiła do TOZ we Włocławku psy, które służą, jako wyposażenie podwórka ‘’ Gołębin Parcele

Jeden piesek na pasie transportowym, drugi piesek na łańcuchu przywiązany do siatki, leżą na gołej ziemi. Pan raczej Panisko trzyma je na terenie domu i garażu w przebudowie.’’ Urząd Gminy w Lubrańcu zajął się sprawą.



01-01-2016


Wychudzone Amstafy w Gostyninie


Dostaliśmy zgłoszenie, że w Gostyninie, w ciężkich warunkach są trzymane dwa psy Amstafy. „Czy możecie zainteresować się dwoma psami jedno to jest suka, która nie dawno oszczeniła się jest tak wychudzona, że aż przykro na nią patrzeć. Dwa zdjęcia robione z ukrycia, psy dostają raz dziennie jeść i pić suka powinna być bardziej odżywiona ze względu na małe szczeniaki. W kojcu jest błoto i brudno”. Sprawę zgłosiliśmy do Urzędu Gminy oraz na policję. Policja złożyła wizytę właścicielowi w towarzystwie weterynarza otrzymaliśmy pismo z policji w skrócie poinformowano nas, że psy zostały obejrzane. Według informacji uzyskanych od właściciela suka ma mały apetyt z uwagi na to, że karmi szczeniaki. Według powyższych ustaleń w dniu kontroli nie było zagrożenia dla życia psów. Ogólnie pisząc wszystko jest ok. Sprawą zajmujemy się cały czas, na pewno poinformujemy o dalszych losach Amstafów.



01-01-2016


Nowy Rok rozpoczął się porzucaniem


Dla nas ludzi Nowy Rok zaczyna się nową nadzieją, porzucamy w myślach złe chwile Starego Roku, ale, dla czego porzucamy zwierzęta, które wcześniej przygarnęliśmy biorąc w zamian przywiązanie, przyjaźń i wierność. Jak czuje się takie porzucone zwierzę, kiedy jego Pan wyprowadza go na spacer, przywiązuje do drzewa i odchodzi na zawsze. Tak właśnie zrobił kochający Pan na ul. świętego Antoniego, naprzeciwko UM Włocławek przy jadłodajni pozostawił przywiązanego do drzewa psa. Piesek został przewieziony przez Straż Miejską do schroniska, gdzie cały czas czeka na swojego Pana, nowego kochającego i odpowiedzialnego Pana.



01-01-2016


Porzucone szczeniaki


Wolontariuszki w tym dniu jak zwykle poszły na ul. Cichą zaopiekować się kotami. Ktoś wiedział, że wolontariuszki w tym miejscu mają pod swoją opieką koty i skorzystał z okazji podrzucając te dwa małe słodziki. Niestety nie jest im dane szczenięce dzieciństwo, szczeniaczki przebywają w schronisku.



29-12-2015


Nie chcę tego psa


W tym dniu zgłosił się do Nas Pan, który twierdził, że jego kolega wyjeżdżając do pracy zostawił mu pod opieką psa, którego on nie chce już dalej utrzymywać. Musimy podziękować temu Panu nie za to, że pies jemu się znudził za to, że zgłosił się do Nas, a nie jak większość bezduszników w takiej sytuacji wiesza, wyrzuca z samochodu lub przywiązuje bezbronne zwierzę. Ten Pan dał szansę temu psiakowi na dalsze życie. Udało nam się znaleźć dom tymczasowy. Dziękujemy Pani Basi za przygarnięcie na chwilę tego psiaka, ale dajmy innym szansę, szukamy stałego kochającego domu dla tego psiaka. Maluch cały czas jest pod opieką TOZ we Włocławku. Szukasz prawdziwego przyjaciela czeka na Ciebie daj mu szansę, aby nie czuł się podrzutkiem daj mu szansę, aby jego los nie skończył się w schronisku.



29-12-2015


Portal ogłoszeniowy OLX łamie Polskie prawo


Każde portale ogłoszeniowe mają swoje regulaminy w zamieszczaniu ogłoszeń próba umieszczenia ogłoszenia niezgodnie z prawem powinna być zgłaszana odpowiednim władzom jednak portal OLX ma gdzieś prawo. Od dawna jest zakaz obcinania uszów u psów jest to karalne bezduszne, niemoralne okaleczanie zwierząt jednak widocznie administratorzy danego portalu mają gdzieś łamanie prawa. Zamieszczają ogłoszenia i nie reagują http://olx.pl/oferta/amstaff-CID103-IDdgm8R.html
Na sprzedaż są szczeniaki w kwocie 350 zł na życzenie obcięcie uszów koszt 120 zł. Szczeniaki są już trzecim miotem suni. Psiaki są trzymane w fatalnych warunkach w kotłowni brutne, bez opieki.

Prosimy o pomoc. Ci, którzy ustanawiają prawo pomóżcie Nam je respektować prosimy o pomoc dla szczeniaków oraz o ukaranie portalu. POMÓŻCIE.



05-12-2015


Zbłąkana sunia czeka na swojego Pana


Na ulicę Spokojną przybłąkała się młoda sunia typu owczarka niemieckiego. Jeżeli szukasz swojego pupila piesek znajduje się obecnie w schronisku i czeka na powrót do swojego domu.



01-12-2015


Bezdomny chory pies


Marysin-Miło, że nasze apele coraz mniej zostają bez echa osoby czułe na ból strach i coraz bliższą śmierć psa zaopiekowali się bezdomnym chorym psem. Z prośbą o pomoc w leczeniu psiaka zwrócili się do Naszej wolontariuszki w Lubrańcu. Ludzie coraz bardziej rozumieją, że takie zwierzęta bez Naszej ludzkiej pomocy nie dadzą sobie rady niestety są wśród Nas osoby bezduszne, które swój zawód traktują nie z powołania tylko dla pieniędzy. W tej ciężkiej sytuacji Pan weterynarz, kiedy usłyszał, że pies jest bezdomny odmówił udzielenia pomocy zwierzakowi, drugi weterynarz nie miał problemu z udzieleniem pomocy oby takich niewdzięcznych weterynarzy było coraz mniej. Szczególne podziękowania kierujemy do v-ce starosty z Włocławka, który bardzo zaangażował się w pomoc ratowania psa. O sytuacji został poinformowany UG w Lubrańcu. Jeszcze raz dziękujemy za pomoc



30-11-2015


Niewłaściwe traktowanie karpi we Włocławskim sklepie Tesco.


Dla niektórych może jest to śmieszne, czemu ktoś się czepia i tak ten karp trafi na stół. A podobno jesteśmy humanitarni, prawie każdy mówi że on nie ma sumienia zabić karpia czemu? Cieszy nas bardzo że zaczynacie małymi kroczkami pokazywać to co was boli. Nie ważne czy to ryba, pies, kot czy ptak wszystko jest żywe i wymaga godnego traktowania.

„Chciałabym zwrócić uwagę na niewłaściwe traktowanie karpi we Włocławskim sklepie Tesco. Dziś około godziny 17:00 będąc w tymże sklepie przeszłam się na stoisko z rybami, ponieważ chciałam sprawdzić jak w tym roku wygląda ich traktowanie. Niestety, to co zobaczyłam było przerażające. W jednym ze zbiorników znajdują się karpie, które są ogłuszone, po czym Panie sprzedające pakują je do plastikowych toreb, po chwili karp "budzi się" i zaczyna się ruszać. Ani personelu ani kupujących nie rusza męka ryby. Nie bardzo wiedziałam gdzie można zwrócić uwagę na tego typu sprawę, więc postanowiłam napisać do Państwa. Mam nadzieję, że mogę liczyć na przyjrzenie się tej sprawie”

Sprawę przekazaliśmy do dyrekcji TESCO.



30-11-2015


Czy kierowca ma sumienie dla zwierząt???


Odpowiadamy że nie, wręcz dla niektórych jest frajdą przejechanie psa, kota lub innego zwierzaka. Zastanawiamy się często dla czego brak sumienia, rozumu, wrażliwości, pokazanie swojej wielkości za tymi czterema kółkami, lubi patrzeć jak przejechane zwierzę zwija się z bólu wręcz nieraz wyje ,nie może wstać, z pyszczka leci krew, ciągnie za sobą nogi, kręgosłup wychodzi przez skórę, taką macie frajdę z tego. Pomyśl o ile masz czym Ty też jesteś na drodze są drzewa, słupki, większe samochody też możesz tak wyglądać jak przejechane przez Ciebie zwierzę dla zwierzaka skończyło się to źle a dla Ciebie…

„ Późnym wieczorem u zbiegu ulicy Al. Jana Pawła II oraz ulicy Pocztowej 30 listopada br. potrącono pieska- kierowca zbiegł z miejsca wypadku i pozostawił rannego psa.”

Po otrzymanym zgłoszeniu wolontariusz poinformował Straż Miejską która odwiozła pieska do schroniska gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy weterynaryjnej. Piesek po wypadku ma problemy z kręgosłupem. Leczenie będzie kosztowne, ale dostał szanse na przeżycie. Kierowca wypadku powinien ponieść konsekwencje i pokryć koszty leczenia. Niestety nie wiemy kto to zrobił. Mamy tylko nadzieję, że sumienie nie pomoże zapomnieć mu o krzywdzie wyrządzonej psu.

Nie bójcie się w takiej sytuacji zapisać numeru rejestracyjnego samochodu, my postaramy się zrobić wszystko aby taki kierowca poniósł odpowiedzialność za swoją głupotę, prawo w Polsce zmienia się dla takich brutali. Nie odwracaj oczu.



29-11-2015


Czy ta interwencja była potrzebna?


„Na terenie posesji przy ulicy Cienistej w Michelinie trzymany jest pies w zamkniętym obejściu ( przy samej ulicy). Warunki w jakich żyje te stworzenie urąga jakimkolwiek normom. Uprzejmie proszę o interwencje"

Wolontariusze udali się pod wskazany adres. Piesek co prawda został wyrzucony przez poprzednich właścicieli ale miał szczęście i od razu znalazł dom. Nowi właściciele wychodzą z nim na spacery, w stajence stoi wielka ocieplona buda. Pies ma dostęp do miski z jedzeniem oraz piciem nie jest zabiedzony. Właściciel pieska ma nawieść piasek a nasz wolontariusz z palet zrobi kawałek podłogi, żeby miał gdzie się położyć. Zostanie załatwiona rynna, żeby piesek miał sucho. Może kochany sąsiedzie zanim będziesz chciał odgryźć się na swoim sąsiedzie pomyśl czy on może robi coś dobrego a Ciebie zżera zazdrość? Dla tego jesteśmy wolontariuszami dla zwierząt, nie raz słyszymy że ludzie potrzebują pomocy ale zwierzęta nie gryzą się tak jak ludzie, one potrafią w samych oczach pokazać wdzięczność a człowiek złość.



27-11-2015


Bezskuteczne bóle parte.


Podziękowania dla Przychodni Weterynaryjnej "Chiron-Wet" we Włocławku.

Piszemy jeszcze raz i będziemy pisać do skutku. Masz zwierzaka kochasz go, masz problemy finansowe zgłoś się do Nas, nie zabierzemy zwierzaka. Pomagają nam weterynarze.

Dnia 27 listopada 2015r. do Przychodni Weterynaryjnej "Chiron-Wet" we Włocławku trafiła sunia. Okazało się, że od dwóch dób ma zielony wypływ z pochwy i skurcze parte. W czwartek w innej lecznicy wykonano USG i stwierdzono obecność żywych szczeniąt. Zalecono czekanie. Niestety w nocy i rano zaczęła wymiotować. I tak w piątek trafiła do przychodni "Chiron-Wet".

Po zbadaniu suni okazało się, że:
- macica jest napięta, bezskuteczne bóle parte, ciemnozielony wypływ z dróg rodnych.
Zalecono natychmiastowe cesarskie cięcie i jednoczesne usunięcie macicy i jajników. Wydobyto 4 prawidłowo ukształtowane szczenięta
- jeden zatrzymany w rozwoju, szczenię zaklinowane w drogach rodnych było już martwe,
- drugie umarło godzinę po porodzie z objawami niewydolności oddechowej, która utrzymywała się od chwili urodzenia i nie zareagowała na podane leki,
- pozostałe dwa szczenięta (czarna suczka 180g i brązowy piesek 275g) w stanie dobrym. Po dwóch ssaniach można było zabrać rodzinkę z przychodni. Ze względu na długi ciężki poród i początkową fazę rozkładu wód płodowych i łożysk, suka i szczenięta będą otrzymywały antybiotyk, przez najbliższe 3 doby. Suczka ma właściciela, który zwrócił się do nas o pomoc, ponieważ ma ciężką sytuację finansową dzięki jego walki o sunię udało się, właściciel ma teraz mała wesoła gromadkę.

Warto było pomóc dla takich chwil wiemy po co jest Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami we Włocławku .



20-11-2015


Maluchy do adopcji.


„Właścicielka szczeniąt zwróciła się do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z prośba o pomoc w adopcji .Szczeniaczki urodziły się 20 listopada 2015 roku i są przeznaczone do adopcji oczywiście po odchowaniu przez matkę.

W takich wypadkach zawsze liczymy na Was. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami będzie informować w sprawie szczeniaczków. Zgłaszajcie się.



20-11-2015


Nie zostawia się tak cierpiącej istoty na środku ulicy!!!!!!!!!!


Następny bezmózgi kierowca i reszta która omijała cierpiące zwierzę po co się zatrzymywać to nie ja…..

„Na pograniczu miejscowości Grodztwo - Kowal dosłownie przy skrzyżowaniu na Rakutówek i kilka metrów przed przejściem dla pieszych, kierowca czarnego wypasionego auta typu limuzyna potrącił psa i po chwili zastanowienia po prostu odjechał mimo przeraźliwego pisku i krzyku zwierzaka :( Piesek był małym kundelkiem, czarny podpalany z białymi skarpetkami. Do tego na poboczu stał drugi psiak (również kundelek maści biszkoptowej) który podniósł głośny alarm w kierunku zranionego przyjaciela! Przejeżdżało tamtędy mnóstwo aut. Zatrzymała się razem tylko jadąca rowerem starsza Pani”

Piesek został zawieziony do najbliższego weterynarza, udzielono mu wszelkiej pomocy. Udało ustalić się właściciela. Ranny ale opatrzony wrócił do domu.

Dziękujemy za wszelką pomoc Pani Anecie oraz przychodni weterynaryjnej w Kowalu ul. Kopernika

Ale miałem popisówkę, limuzyną rozjechałem kundla Zastanowiłem się czy może następna runda
Pozbawić życia kundla
Jestem wielki, ile było pisku, krzyku
Ach TY biedny kierowczyku…..



15-11-2015


Potrącony przez samochód.


Następna ofiara co mamusia prawo jazdy załatwiła, dla takich nie mamy litości. Prosimy zapisujcie numery takich kierowców.

„15 listopada br. w Fabiankach ok. godz, 22-giej, został potrącony przez samochód mały piesek, samiec, maści brązowej, waga 8 kg, z zieloną obróżką w białą kostkę”

Piesek trafił natychmiast do przychodni weterynaryjnej. W wyniku oględzin, okazało się, że ma krwawiącą ranę na główce między oczami, głęboką na całą grubość skóry. Piesek otrzymał niezbędna pomoc podstawowe badania oraz badanie krwi i rtg. Był lekko poturbowany, wystraszony, ale przeżył.

Po ogłoszeniu na FB wrócił do właściciela. Dziękujmy!!!!!!!!!



12-11-2015


Podejrzenie bicia psa.


Jeżeli otrzymujemy takie zgłoszenie na które reagujemy natychmiast, podawajcie adres.

„Ulica Kaliska , Włocławek, podobno biją psa”

Wolontariusze zwrócili się z prośbą o podanie adresu, niestety nie udzielono takiej informacji, obiecano że w przypadku ponownego zdarzenia natychmiast zadzwonią. Oby nie za późno. Kochani jeżeli dajecie nam takie informacje że ktoś znęca się na zwierzęciem nie ujawnimy WASZYCH DANYCH ,nam chodzi o dobro zwierzaka. Jeżeli zaczniemy interesować się takim brutalem zanim uderzy kolejny raz może pomyśli że ktoś o tym wie a my zrobimy wszystko żeby odebrać takiemu niewinne zwierzę.



11-11-2015


Proszę o pomoc


„8 listopada znaleziono kotkę jej wiek na mniej niż trzy miesiące. Była ona gryziona przez wielkiego psa, kiedy go przepędziliśmy wzięliśmy małą z nadzieją ,że nic się nie stało żeby znaleźć jej dom. Niestety, kotka była ponura i bardzo ciężko oddychała. Po wizycie u weterynarza dowiedzieliśmy się, że ma duży obrzęk płuc, dostała zastrzyki i liczyliśmy, że będzie lepiej- niestety nie jest. Stan się nie poprawił, po dzisiejszej wizycie u weterynarza dowiedziałam się, że malutka ma pękniętą przeponę a jelita przemieściły się do klatki piersiowej. Jedynym ratunkiem dla niej jest operacja, której też może nie przeżyć. Koszt tej operacji wynosi 300 zł ale weterynarz obiecał, że opuści z ceny ile będzie mógł jeśli Państwo się tym zajmą. Mnie niestety nie stać na pokrycie kosztów związanych z operacją i stąd proszę o pomoc w sfinansowaniu leczenia”

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami pokryło koszty leczenia i jednocześnie zwróciło się z prośba do wszystkich ludzi dobrego serca o wsparcie finansowe w tej sprawie. Operacja się udała, kotka obecnie oczekuje na adopcje.

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami pokryło koszty leczenia i jednocześnie zwróciło się z prośba do wszystkich ludzi dobrego serca o wsparcie finansowe w tej sprawie. Operacja się udała, kotka obecnie oczekuje na adopcje.



04-11-2015


Chory Dżekuś


Kochamy nasze pupilki, jakie one co dzień słyszą od nas słodkie słówka, dla tego merdającego ogonka jesteśmy w stanie zrobić dużo ale jak mamy opisać naszego pupilka ups nie mamy tyle liter co słów. Dostaliśmy zgłoszenie a raczej prośbę o pomoc w ratowaniu psiaka w takich wypadkach nie odmawiamy pomocy. Psiak niestety nie mógł z racji na wiek przejść zabiegu, jednak umieszczamy to zgłoszenie, słowa może są zabawne ale ta miłość to pupila jest prawdziwa. Nie wstydźcie się pisać po swojemu

To jest Dżekuś ma on 15 lat i ma na łapce przedniej guza wielkości pomarańczy no nie wiem co by o nim napisać jak jeszcze jakieś informacje będą potrzebne pani da znać :) a no chłopak nieśmiały jest więc ciężko mu jakieś inne zdjęcia

Dżekuś życzymy Tobie dużo zdrowia.



03-11-2015


Kochani donosiciele


„Aleksandrów Kujawski ul. Osińska, pies bardzo zaniedbany, głodzony, na grubym łańcuchu, bez budy” Wolontariusz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Zwrócił się z prośbą o pomoc do UM w Aleksandrowie Kujawskim”

Przeprowadzona wizja lokalna przez pracownika Urzędu Miejskiego nie potwierdziła informacji .Na nieruchomości tej zastano psa, który był w bardzo dobrej formie, nie widać po nim „zagłodzenia" lub „wychudzenia" a przy budzie jest długi łańcuch a dodatkowo legowisko w budynku mieszkalnym. Właściciel nieruchomości oświadczył, że psa wiąże na tym łańcuchu sporadycznie, bo pies lata luzem po całej działce. W czasie interwencji w terenie pies ten nie był uwiązany, lecz latał luzem. Kiedy naprawdę coś się dzieje, odwracacie oczy żeby nie widzieć, kiedy chcesz dopiec komuś robisz głupi donos, czym tacy ludzie się kierują???

Szkoda, że zmarnowano cudy czas. Dziękujemy za pomoc.



02-11-2015


Chore koty


Jeżeli pomagacie bezinteresownie zwierzętom w tym przypadku kotom to możecie zawsze liczyć na pomoc z naszej strony.

„Pomiędzy blokami przy ulicy Wojska Polskiego we Włocławku jest kamienica z działką na której zamieszkały bezdomne koty. Dokarmiamy je z sąsiadami, ale czy możecie pomóc w usługach weterynaryjnych”

Wolontariusz skontaktował się z osobą zgłaszającą w celu udzielenia pomocy. Kotki zostały zaniesione do przychodni weterynaryjnej gdzie udzielono im pomocy lekarskiej oraz zostały odpchlone i odrobaczone.



02-11-2015


Uwaga przybłąkany pies.


Na ulicy Toruńskiej przybłąkał się pies mix wilka. Został zabrany przez schronisko. Szukamy właściciela.



28-10-2015


Wychudzony pies


Dziękujemy za takie zgłoszenia, zawsze przeprowadzamy interwencje w takich sprawach gdzie nie kończą się tylko na jednej interwencji. Nie zapominamy wracamy i sprawdzamy czy coś się zmieniło.

Witam! Będąc na spacerze z moim psem zauważyłam mieszańca owczarka niemieckiego. Pies jest bardzo chudy. Widać mu żebra i kręgosłup. Pies znajduje się w Wąbrzeźnie przy ul. Mikołaja z Ryńska … Jeżeli będzie taka możliwość to proszę zareagować na to zgłoszenie. Z poważaniem Aleksandra.
Wąbrzeźno

Oczywiście że za reagowaliśmy, właścicielka nie robiła żadnych problemów. Pokazała psa, pokazała wszystkie szczepienia owczarka. Pies posiada ocieplaną budę w kojcu, biega luzem po całym terenie .Na noc pies jest zabierany do domu. Według sąsiadów i najbliższego otoczenia uzyskaliśmy informację że pies nie sprawia żadnych problemów jest przyjazny dla otoczenia, nie ma agresji w sobie i najważniejsze dostaje jeść. Właścicielka wie i nie protestowała że od czasu do czasu Straż Miejska będzie zwracała uwagę na wygląd, stan zdrowia oraz warunki bytowe psa.



23-10-2015


KTO ROZPOZNAJE ?


Włocławek Osiedle ZAZAMCZE znaleziona taka malutka sunia. Waży około 5 kg, Kontakt: 605-223-779"



19-10-2015


Życie jest piękne ale śmierci nie oszukamy.


Osięciny otrzymaliśmy zgłoszenie o owczarku niemieckim który ciągnie za sobą tylne łapy. Widok jaki zastaliśmy przyjemny ładny dom, zadbane obejście i podwórko na którym były poryte dwa ślady ten widok nie był zbyt miły i nie pasował do reszty otoczenia. Właściciel miły Pan który bez problemu wpuścił nas na swoją posesję. Dochodzimy do kojca który jest otwarty, przed budą ustawione miski z wodą i jedzeniem w budzie leży piękny owczarek który widzi obce osoby koło swojego Pana i próbuje go ratować. Niestety ciężko wyjść mu z budy tylne łapki są zupełnie sztywne. Pan ze łzami w oczach zaczyna opowiadać że jego pupil ma 10 lat i cały czas walczy o niego jednak weterynarz co może teraz zrobić pomóc mu odejść aby nie cierpiał. W tej historii cierpi pies i właściciel. Często mówimy ratować do końca TOZ pomógł by w ratowaniu tego owczarka, jednak dokumentacja, badania mówią nam że można wiele ale śmierci nie oszukamy, nadchodzi taki czas że musimy się pożegnać….



13-10-2015


Stacja transformatorowa obok TESCO


Mamy dziwne zgłoszenie, większość powie pieczone króliczki, my mówimy cudowne zwierzaki, osoba która zgłosiła duże Dziękujemyyyy, za to że nie pomyślała że królik tylko zwierze Ci co widzieli i się śmiali niech pomyślą czy na człowieka by też tak zareagowali….

„Na ogrodzonym terenie stacji transformatorowej we Włocławku przy ulicy Kruszyńskiej ,która jest zagrożeniem dla zwierząt zamieszkało bardzo dużo królików. Czy możecie jakoś pomóc?”

Wolontariusz TOZ zwrócił się z prośba do pogotowia energetycznego o pomoc w tej sprawie.

Urząd Miasta wraz z łowczym Związku Łowieckiego podjął decyzję o przesiedleniu dzikich królików.

Jeszcze raz Dzięki dla zgłaszającego i dla Ciebie jest ten reportaż że warto było zgłosić.



10-10-2015


Koczująca sunia


Liczymy że pomożecie nam w tej sprawie. Zbliża się zima, psina zrobiła się dzika, bardzo boi się ludzi. Żeby nie to zgłoszenie.

„ W Szpetalu Górnym w okolicy ulicy Sadowej koczuje bezdomna sunia. Karmię ta sunię ale idzie zima i co dalej? Dziś widziałam tą suczkę po godzinie 15-tej przez okno. Przeszła tą samą drogą. Wyszłam przed dom wabiąc ją jedzeniem, ale jak tylko usłyszała otwierane okno od razu uciekła w popłochu. Jutro zawieszę na wjeździe na naszą ulicę ogłoszenie dla okolicznych mieszkańców, może któryś z nich zna miejsce, w którym śpi sunia lub się ukrywa. A tak biedna zmokła dziś w tym śniegu...” Wolontariusz TOZ podjął się oswojenia i wyłapania suni. Po miesiącu, koczowania i obserwacji, udało się sunię zobaczyć, zrobić zdjęcia oraz zlokalizować miejsce pobytu. Niestety tym razem się nie udało. Nie doszło do wyłapania i oswojenia , sunia nie wróciła w to miejsce. Nie wiemy co się stało? Możemy mieć tylko nadzieję ,że żyje i ma się dobrze. Liczymy na Waszą pomoc.



09-10-2015


Zaniedbany pies czy złośliwy sąsiad? Sami oceńcie


Zgłoszenie jak wiele innych które bierzemy pod uwagę, głodny,zaniedbany pies.

„Michelin , ulica Trawiasta zaniedbany spaniel, karmiony przez sąsiadów, cały czas na dworze. Szkoda psa. Prosimy o interwencję”

Wolontariusze udają się na pomoc psiakowi. Spaniel mały,przyjazny psiak głodny na dworze,wolontariuszka na wszelki wypadek jak zawsze zabiera ze sobą jedzenie aby psiak wreszcie przestał myśleć o głodzie tylko tego psa nie ma. Zauważają że dom wcześniej drzwi są otwarte podparte jakąś rurą,komuś kto nie umie otworzyć drzwi. Wychodzi z tego domu Pani która tłumaczy że drzwi nie można zamykać aby psiak mógł wychodzić i wchodzić kiedy jemu pasuje. Wpuszcza do środka wolontariuszy,w kotłowni przy piecu na poduszce jak król śpi pies który nie wygląda na zaniedbanego. Pani tłumaczy że zna właścicielkę i psa. Pies nigdy nie miał źle,nawet w ogrodzeniu zostały połatane dziury aby psiak nie uciekł. Wolontariusze wracali z interwencji z myślami aby większość zwierząt miało tak jak ten król spaniel.



05-10-2015


Krajowy Inspektorat TOZ


Miło nam że z tak daleka otrzymujemy zgłoszenia. Ta sprawa została przekazana do Krajowego Inspektora TOZ w Warszawie.

Zgłoszenie dotyczyło
Proszę o pomoc w poniższej sprawie . " Na trasie z Olsztyna na Ostródę na 133 kilometrze , na parkingu samochodowym biega bezpański piesek który potrzebuje pomocy. Karmiony jest przez kierowców zatrzymujących się na parkingu. Zgłaszane było do schroniska w Olsztynie do Pani Moniki która obiecała zając się sprawą ale nie podjęto żadnej interwencji.

Dziękujemy za informację. Przeprowadziłem rozmowę z p. Moniką , która poinformowała, że sprawa została według kompetencji, przekazana do Dyżurnego Miasta Olsztyn. W rozmowie telefonicznej dyżurny przekazał, iż sprawa pieska została z kolei przekazana do WGK Urzędu Gminy Gietrzwałd (parking podlegał pod ten samorząd), gdzie podjęto kilka interwencji, ale pieska na wskazanym parkingu nie zlokalizowano.

Przedstawiciel WGK poinformował mnie, że sprawa dotyczyła bardzo płochliwej suczki, ale w końcu przy pomocy wolontariuszy i klatki udało się zwierzę zabezpieczyć i znajduje się już w schronisku. Krajowy Inspektorat TOZ Warszawa



11-09-2015


Były sobie pieski trzy...


Otrzymaliśmy prośbę o interwencję w sprawie błąkających się trzech piesków,dziękujemy osobie zgłaszającej że nie przeszła obojętnie jako jedyna osoba zgłosiła ten fakt chociaż pieski błąkały się około tygodnia Przy ulicy Wczasowej we Włocławku (przy Parkowej) na osiedlu Michelin od ponad tygodnia błąkają się trzy pieski. Dwa mniejsze- terierkowate biały i srebrny bardzo ładne i jeden większy- średni wyżełkowaty śliczny piesek czekoladowy. Pieski bardzo ładne nie wiadomo czy bezdomne- nie widać żeby miały obrożę. Piesek czekoladowy ma coś z przednią łapką- kuśtyka i w stawie widać opuchliznę- szkoda piesków nie wiadomo czy to \'dzikusy\' czy może komuś uciekły. Nie mam możliwości zaopiekowania się pieskami ale może ktoś mógłby pomóc- przynajmniej opatrzyć tego bidula z chorą łapą.

Niestety nie wiadomo co z pieskami się stało, zniknęły. Jeżeli pojawiają się prosimy o zgłoszenie do Nas.



20-09-2015


Wlazł kotek na drzewo….


Może nic dziwnego kotek na drzewie ale on na tym drzewie siedział kilka dni,akcja ściągnięcia na szczęście trwała szybciej. Dzisiaj około godz.11-tej wolontariuszka została poinformowana że w lesie w Mielęcinie na drzewie jest kotek. W krótkim czasie wolontariuszka była już na miejscu bez wahania wezwała na pomoc Straż Pożarną która w ciągu 20 minut była już na miejscu. Kociak został odwieziony do Przychodni Weterynaryjnej gdzie kociak okazał się dzielną alpinistką w wieku 5-6 tygodni. Maleństwo dzielnie przeszło odrobaczenie,odpchlenie na koniec zostały wyczyszczone jej uszy aby dobrze usłyszała że nie wolno wchodzić tak wysoko na drzewo. Znalazła wymarzony dom gdzie ma kocie towarzystwo.

Składamy podziękowania dla naszej Straży Pożarnej,Pani Izie za szybkie dowiezienie w całości wolontariuszki na miejsce,Pani Joasi,dzieciakom które próbowały pójść w ślady alpinistki. Jeszcze raz dla wszystkich Dziękujemy.



20-09-2015


Szukamy bezpiecznego domu dla Roxy.


Prosimy o pomoc,szukamy domu dla suni Roxy. Dla obecnych właścicieli na pewno jest to bardzo trudna decyzja ale i sytuacja jest wyjątkowa. Mama zachorowała i właśnie czeka na operację.

Witam, rozmawiałam dzisiaj z Panią w sprawie psa rasy Cane corso. Suczka ma 4 lata, aktualne szczepienia. Jest pięknym, zadbanym psem. Mieszka przy domu moich rodziców. Ma wybieg i małą zagrodę do spania. Jest to pies, który bardzo przywiązuje się do opiekunów. Uwielbia głaskanie,przytulanie ,zabawę, także z dziećmi. Nie lubi obcych, kręcących się przy bramie. Moja mama zachorowała i właśnie czeka na operację. Rodzice nie mogą jej zatrzymać, bo czeka ich długa rehabilitacja i pobyt w sanatorium. Pies nie nadaje się do bloku. Nie musi mieć dużego wybiegu, wystarczy dłuższy spacer i będzie zadowolona. Kochani sunia znalazła kochający dom.



13-08-2015


Masz psa w kojcu, sprzątaj!!!!!!


Nikt z Was nie chciał by siedzieć w domu w swoich odchodach to czemu lubimy patrzeć na wytaplanego psa w swoich odchodach,gdzie cała sierść jest posklejana tak jest z psami które trzymamy w kojcu. Czy na wsi ludzie lubią taki widok swojego stróża podwórka chyba tak bo tak zabrudzone kojce z psami w środku trzymają ludzie którzy psy traktują jako wyposażenie podwórka a nie jako przyjaciela który w nocy gdy śpisz on pilnuje tego czego dorobiłeś się w życiu. Tym bardziej kojce traktują jako dom,podwórko,jadłodajnię,wychodek,wybieg dla tego psa i uważają że takiego psa nie trzeba wypuszczać.

Otrzymaliśmy zgłoszenie z Głuszynka.

"Głuszynek - pies co prawda posiada kojec ale niestety jest niewypuszczany, w kojcu przebywa we własnych odchodach”

Wolontariusz TOZ zwrócił się do UG Topólka z prośbą o interwencję ze strony władz gminnych. Gminna oczywiście za reagowała. Na miejscu zastano psa w kojcu. Kojec dość duży,uprzątnięty, zadaszony. Przed budą stała miską z wodą i jedzeniem. Właścicielka oświadczyła że systematycznie sprząta w kojcu co kilka dni. Pies jest wypuszczany z kojca na noc. Jednak w sezonie letnim nie jest tak często wypuszczany ponieważ pies lubi uciekać za ogrodzenie gdzie znajduje się skupisko domków letniskowych i ze względów o bezpieczeństwo turystów nie jest wypuszczany. Ponadto pouczono właścicielką żeby częściej czyściła kojec oraz w miarę możliwości wypuszczała psa z kojca. Dziękujemy UG Topólka!!!!!!!!!!!!

Pamiętajmy jednak że pies lubi spacery,jeżeli nie można wypuszczać psa można kupić smycz.



19-07-2015


Męczarnia kucyków w Ciechocinku


Na ten miesiąc czeka większość z Nas. Ciepło, urlop, cudownie oderwać się od pracy, nie zauważamy że na nasze letnie grymasy ktoś musi harować, nie ważne że mały kucyk to nie duży traktor, nie ważne że ledwo może udźwignąć co niektórych otyłe ciężkie ciała, pchamy swoje cielska w małe wózki, najważniejszy jest Pan właściciel który liczy kasę i batem popędza małego kucyka aby szybciej, szybciej ciągnął mała bryczkę wypchaną tzw. turystami którzy pchają jego kieszenie. Nie korzystajmy z takich atrakcji bo wbrew pozorom to nie jest atrakcja Ci co stoją z boku śmieją się z Was, wyglądają na tych małych wózkach żałośnie. Zwracamy się również jeszcze raz do UM w Ciechocinku jesteś od tego aby przyglądać się takiej rzezi i powinniście reagować, wstyd za Was sądzicie że ludziom się to podoba o to jedno z wielu zgłoszeń…

„Jak Państwo zapewne wiecie w sezonie letnim liczba kuracjuszy i turystów porównywalna jest z tłumem w miejscowościach nadmorskich, co odbija się nie tylko na mieszkańcach, ale również na zwierzętach. Już jakiś czas temu będąc w Ciechocinku zauważyłam coś co mnie zbulwersowało - dorożkę, wyładowaną ludźmi (3 dorosłych i dziecko), kierowaną przez otyłego woźnicę, do której zaprzęgnięty był jeden kuc. Ponieważ nie widziałam tego wozu już więcej, pomyślałam, że ktoś się tym zajął i kazał właścicielowi zamknąć interes. Niestety - w dniu dzisiejszym również zauważyłam tę dorożkę, ponownie jeden kuc ciągnął dorożkę z pięcioma osobami. Na domiar złego na postoju dorożek zauważyłam kolejny wóz, większy, do którego zaprzęgnięte były dwa kuce. Pomijając użytkowników tego typu "atrakcji", których niestety w żaden sposób nie można ukarać, nie chcę odpuścić właścicielowi tych biednych zwierząt. Niestety nie wiem czyje są te konie, ale udało mi się udokumentować sytuację zdjęciami. Zwracam się do Państwa o pomoc w tej sprawie”

Wolontariusz TOZ we Włocławku nawiązał kontakt z Radną z Ciechocinka która obiecała zająć się sprawą.



05-07-2015


Pustułka


Dziękujemy za takie reakcje, potraficie przejść nie obojętnie nawet przy ptakach które często nas ludzi ich los nie obchodzi,sądzimy że one nie czują bólu. Znaleziono rannego sokoła z uszkodzonym skrzydłem. Szczęśliwy ptak jest pod opieką Towarzystwa Opieki Nad Ptakami.

Osobie zgłaszającej ten fakt duże Dziękujemyyyyy



04-07-2015


Pilnujmy swoich pupili


Pilnujmy swoich pupili,jeżeli puszczamy psa starajmy się na obroży umieścić adres zaoszczędzi to pupilowi stresu. Ten przypadek ma szczęśliwe zakończenie.

W Ciechocinku biegającego po ulicy wystraszonego mix labradora zgłoszono do UM w Ciechocinku. Pies został złapany i umieszczony w schronisku w Toruniu. Odnalazł się właściciel który od razu zabrał pupila do domu.



22-06-2015


W tym dniu otrzymaliśmy zgłoszenie.


„Zwracam się z prośbą o zweryfikowanie informacji dotyczącej zaniedbania zwierząt. Sytuacja ma miejsce na ul. Targowej. Z pewnego źródła i własnej obserwacji informujemy iż przebywające tam zwierzęta od około pół roku załatwiają swoje potrzeby w domu i prawdopodobnie są nie dożywione. W domu istnieje problem alkoholowy. Prosimy o niezwłoczną reakcje w trosce o zwierzęta”

Dzięki Waszym zgłoszeniom jesteśmy w stanie zareagować na los zwierząt. Ta sprawa po Naszej interwencji została przekazana administratorowi budynku który sam postanowił zająć się daną sprawą,oczywiście pozytywnie.



15-06-2015


Pomoc na działce


„Osiedle Zawiśle we Włocławku. Na działkach leży chory kotek. Co z nim zrobić?

Wolontariusz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zgłosił się pod wskazany adres, zabrał kotka do lecznicy. Po wyzdrowieniu kotek powrócił na swoje miejsce.



15-06-2015


Bezpodstawne zarzuty


„Maliszewo koło Lipna - podobno otruli sąsiadowi psa (niepotwierdzone) i sami nie dbają o swoje psy. Psy trzymane na krótkim łańcuchu, brak dostępu do wody.”

Zwróciliśmy się do Urzędu Gminy Lipno z prośbą o przeprowadzenie interwencji która nie potwierdziła rzekomych faktów. Dom wielorodzinny, ze wspólnym podwórkiem, psy zadbane. Zarzuty całkowicie bezpodstawne, wynikające prawdopodobnie z sąsiedzkich konfliktów.



15-06-2015


Mówi się, że...


„Na ulicy Popiela we Włocławku do nogi od stołu przywiązane są piękne rasowe psy.”

Wolontariusze TOZ przeprowadzili interwencję, weszli do domu i co? Psy zadbane, pod opieką weterynaryjną. Brak dowodów jakichkolwiek zaniedbań wobec zwierząt.



12-06-2015


Zgromadzenie Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi


„Zgłaszamy zamieszkanie bezdomnych kotek.”

Wolontariusz TOZ zgłosił się pod wskazany adres. Kotki zostały wysterylizowane w ramach programu Urzędu Miasta Włocławek.



11-06-2015


Pies na uwięzi


„Chciałam zgłosić interwencję, aby TOZ przyjechał i sprawdził warunki pieska z ulicy Żelazne Wody. Piesek uwiązany jest na metrowej lince, a za budę służy chyba garaż w którym zrobiona jest dziura żeby mógł się tam wcisnąć. Nawet nie ma przy sobie miski z wodą.”

Wolontariusze TOZ przeprowadzili interwencję. Właściciel psa otrzymał pouczenie. Sprawa będzie monitorowana.



11-06-2015


Ach ta burza!


„Na ulicy Płockiej leży wystraszony wilkowaty pies. Poinformowałam Straż Miejską, ale nie chcą przyjechać, możecie pomoc.”

Zwróciliśmy się z ponowną prośbą do Straży Miejskiej o pomoc w odłowieniu pieska oraz dostarczenia go do schroniska gdzie będzie bezpieczny. Ostatecznie pies wrócił do właściciela, który o nim nie zapomniał.



08-06-2015


Przekarmiony kot


„Bardzo prosimy o pomoc, babcia przekarmia kota. Żadne argumenty do niej nie trafiają. Może Wy pomożecie.”

Wolontariusz TOZ udzielił informacji osobie zgłaszającej, że należałoby zakupić karmę dla kotki po sterylizacji.



08-06-2015


Podobno bity!


„Włocławek ulica Budowlanych, podobno bity szczeniak?”

Z powodu złego traktowania szczeniaczka przez wnuczkę, dziadek zabrał szczeniaczka do siebie. Bardzo dziękujemy za okazanie szczeniaczkowi wielkiego serca.



05-06-2015


Prośba o pomoc


„Proszę o przeprowadzenie interwencji oraz pomoc osobie zajmującej się dużą ilością kotów zamieszkałą w Brześciu Kujawskim przy ulicy Krzyżowej.”

Wolontariusze TOZ udali się na ulicę. Krzyżową. Stwierdzili, że zamieszkuje tam schorowana starsza przemiła Pani, która opiekuje się 5-6 kotami. Jedna kotka ma obecnie małe kociaczki. Postaramy się jak najszybciej pomóc i wy adoptować kociaki.



03-06-2015


Myśleli, że sam wróci


„Zgłoszenie telefoniczne godzina 2330 bezdomny stary piesek na ulicy Chmielnej we Włocławku.”

Wolontariuszka TOZ udała się na ulicę Chmielną, przejęła pieska który pozostał u niej do rana. Następnego dnia piesek został odrobaczony oraz odpchlony i poszedł do domu tymczasowego. Rozwiesiliśmy informacje ze zdjęciem znalezionego pieska. Daliśmy sobie trzy dni. Udało się przechodnie poinformowali o adresie pieska, który został odprowadzony do swoich właścicieli. Sprawę będziemy monitorować.



01-06-2015


Zaczynając od samego początku


Pierwszy dzień czerwca rozpoczął się dla nas dość nie typowym zgłoszeniem. Każde zgłoszenie może pomóc zwierzęciu w tym przypadku….

Zaczynając od samego początku mieszkam we wspólnym domu z moją siostrą która ma 2 psy i młodego kotka. Wraz z moim narzeczonym wróciliśmy w grudniu z Niemiec. Moja siostra Marzena , pracuje, wychodzi z domu około 6.30 a 7.00 i wraca dopiero około 18.30 a 19.00 czasem nawet później jeżeli wychodzi na miasto. Ja natomiast przebywam teraz na bezrobociu i mam dużo czasu. A teraz do sedna, psy mojej siostry do tej pory karmiłam i wyprowadzałam ja tzn od grudnia odkąd wróciliśmy. Nie robiło mi to żadnej różnicy ponieważ sama mam psa. Niestety Marzena około dwóch tygodni temu stwierdziła że nadużywamy gazu i prądu ponieważ ja gotuje dla mojego psa codziennie świeżo i zamknęła drzwi do kuchni co jest równoznaczne z zamknięciem tam psów razem z kotem. Pytałam, a co z psami i ich wychodzeniem stwierdziła że jej nie przeszkadza jeżeli zesikają się w domu i że ona sobie je wyprowadzi jak wróci. Dla mnie jest to maltretowanie, ponieważ psy są zamknięte od 7 do 19 godziny, a czasami nawet dłużej same w kuchni do której ja nie mogę wejść. Nie raz słyszałam z opowiadań mojej siostry jak to leżała w łóżku po wczorajszej libacji alkoholowej psy prosiły o spacer a ona to lekceważyła uciszając je cały czas, krzycząc i bijąc bo nie raz słyszeliśmy w pokoju głośny klaps i warczenie psa i jej krzyki. Najbardziej przeraziło mnie jedno z jej opowiadań kiedy to młodszy pies Kuba ma około 7lat piszczał około 11godziny w południe w sobotę gdzie ona jeszcze spała po wczorajszej libacji ona go uciszała przez kolejne godziny a pies z opuszczoną głową ze wstydu zaczął robić pod siebie bo już nie wytrzymał najpierw się zesikał i to zlekceważyła nie wyprowadzając go a potem jeszcze zrobił kupę. Dostał za to na pewno od Marzeny bo ona wiecznie tylko krzyczy na te psy i kota. Jest to dla mnie przykre i nie chcę na to więcej patrzeć. Tym bardziej że teraz są zamykane na 12-14 godzin same w kuchni i słyszą moją obecność drapią drzwi i piszczą. Rozmawiałam o tym z sąsiadką która to jeszcze przed naszym przyjazdem zauważyła że robiła tak samo czyli że psy zamykała na 12 godzin w domu same. Mało tego rano spacer na te 12 godzin zamknięcia jest 10 minutowy a po powrocie też nie trwa więcej niż 15 minut czyli na cały dzień psy dostają 25minut świeżego powietrza gdzie mój piesek jest średnio 13 razy na zewnątrz ponieważ mieszkamy na wsi i można sobie tu na to pozwolić żeby pies był częściej na zewnątrz. Sąsiadka Katarzyna , powiedziała że ona chętnie zajmie się kotem oraz starszym z psów który już ma około 15lat. Psy przy głaskaniu dygają młodszy Kuba nie da się w ogóle praktycznie przytulać zazwyczaj warczy i wystawia zęby, panicznie boi się miotły i innych kijów wiec nie wiem co ona zrobiła z jego psychiką. on potrzebuje ruchu piszczy że chce wyjść i ciągle słyszy byłeś przecież niedawno!. Ja bardzo proszę żeby ktoś od Państwa przyjechał na dobę i zobaczył jak to wygląda, bo niestety ja za dwa tyg się stąd wyprowadzam i obawiam się że te psy będą mieć jeszcze gorzej. Proszę natomiast pamiętać o tym że sąsiadka wyraziła chęć opieki nad kotkiem i starszym pieskiem który potrzebuje teraz spokoju i dużo spacerów bo ma problemy z pęcherzem.

Oczywiście za reagowaliśmy na los zwierząt z pomocą gminy którą również o tym fakcie po informowaliśmy. W dniu 11.07.2015 otrzymaliśmy od gminy informację po przeprowadzonej kontroli przez organy władzy gminnej.

Witam. W związku zgłoszoną interwencją dotyczącą psa pani Marzeny zam. Wawrzeńcach … informuję , iż w dniu 11.07.2015 r około godziny 16.55 przeprowadzono kontrolę warunków bytowych zwierząt pani K. Marzeny. W trakcie kontroli przy której obecny był dzielnicowy gminy Wawrzeńczyce nie stwierdzono naruszeń prawa .Pozdrawiam. Strażnik gminny w WAWRZEŃCZYCACH.



27-05-2015


Pomoc


„Mam chore koty na leczenie mnie nie stać. Czy możecie pomóc?”

Wolontariusz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zgłosił się po chore koty, umieścił je w przychodni weterynaryjnej. Po wyleczeni wróciły do właściciela.



26-05-2015


Czysta złośliwość


„We wsi Wolica gmina Brześć Kujawski zamieszkuje facet który ma około 10 psów! Psy wychodzą za ogrodzenie, są głodzone, chodzą po pobliskich gospodarstwach i wyżerają resztki ze śmietników, zagryzają koty i inne psy!”

Wolontariusze TOZ udali się pod wskazany adres. Na miejscu nie potwierdzono zarzutów przedstawionych w interwencji. Psy są tłuściutkie na podwórku razem z psami jest kucyk, jest tam kilkoro dzieci, wszystko jest tak jak powinno być.



25-05-2015


Ujadanie psa


Kochamy nasze pupile ale nie możemy być uciążliwi Wobec innych lokatorów,takiej sprawy dotyczy zgłoszenie. Czy możecie Państwo interweniować w sytuacji gdy właściciele pozostawiają w zamkniętym mieszkaniu psa, który ujada, wyje, drapie podłogę i drzwi przez cały czas nieobecności właścicieli? Sprawa dotyczy mieszańca (ma coś w sobie z pinczera). Domniemam, że pies jest wówczas przywiązywany. Po wtóre, rzadko widujemy właścicieli wyprowadzających psa na spacer. Praktycznie przebywa on 95% dnia, jak nie więcej, w mieszkaniu. Przy wyprowadzaniu , szczególnie na klatce schodowej gdy widzi sąsiadów, bywa agresywny (agresja lękowa), a jest wyprowadzany bez kagańca i w sytuacji spotkania z innymi mieszkańcami wręcz podduszany, podwieszany na obroży. Właściciele nic nie robią by psa socjalizować, a przecież nie mieszkają tu sami. Ponadto tak prowadzonego psa spuszczają ze smyczy w pobliżu lasu i placu zabaw dla dzieci. Sprawa jest o tyle uciążliwa, że ma to miejsce w mieszkaniu mieszczącym się w wieżowcu i to ujadanie zakłóca spokój lokatorom nie tylko w ciągu dnia ale również w godzinach porannych (często przed godziną 5.00) gdy właściciele udają się do pracy. Taka sytuacja podpada pod art. 51, par. 1 kodeksu wykroczeń w sprawie zakłócania spokoju. Gdy ktoś z właścicieli jest w domu pies nie ujada.

Sprawą zajęła się administracja budynku



23-05-2015


Pisklęta sikorki


„W słupku ogrodzeniowym od bramy sikorka uwiła sobie gniazdo. Wykluło się sześcioro piskląt, Co robić, jak pomóc?”

Za radą miejscowego leśniczego sikorki były obserwowane przez około 2 tygodnie, przez cały czas sikorka karmiła młode. Ponieważ słupek nie był szeroki z sześciu sikorek zostały trzy. Kiedy pisklęta były w miarę opierzone zostały wyjęte za pomocą "kija bambusowego z przyczepioną plastikową nakrętką od spreju" i umieszczone w klatce dla kota, żeby dokładnie obejrzeć opierzenie. Obok słupka zamontowałam "nowe" gniazdo, tak by matka je usłyszała. Przy próbie przełożenia sikorek do nowego domku, wykazały się energią i wszystkie pofrunęły w bluszcz rosnący na ogrodzeniu. Słupek został zabezpieczony, żeby sytuacja się nie powtórzyła.



22-05-2015


Potrącony kot


„Włocławek ulica Toruńska, wieżowiec I klatka, pod srebrnym samochodem leży potrącony przez samochód kot, nie mogę go zanieść do weterynarza bo jestem w odmiennym stanie”.

Na miejsce udał się wolontariusz TOZ który zabrał kota do przychodni weterynaryjnej.



22-05-2015


Prośba


„Wilkostowo poczta Aleksandrów Kujawski pod tym adresem mieszkają ludzie (niektórzy czasem zaglądają do kieliszka). Piszę bo są tam psy i co najmniej jedna suczka która co cieczkę- ma małe. Jeśli jest możliwość to proszę o sterylizację. Ci ludzie nie mają pieniędzy na sterylizację, leczenie i na utrzymanie kolejnych psów.”

Zwróciliśmy się z prośbą do Urzędu Gminy w Aleksandrowie Kujawskim o pomoc w tej sprawie. Gmina pokryła koszty sterylizacji suni. Bardzo dziękujemy.



17-05-2015


Sarna


„Jadąc od strony Mielęcina w kierunku miasta ścieżką rowerową są słupy betonowe ale bez lamp. Pomiędzy trzecim a czwartym słupem na trawie leży nieżywa sarna”.

Wolontariusz TOZ poinformował Straż Leśną we Włocławku która zajęła się sprawą.



16-05-2015


Szczęściarz


„Biedronka przy ulicy Kaliskiej leży mały kotek i bardzo miauczy. Został chyba wyrzucony. Nie może u nas zostać bo jestem w pracy. Co robić?”

Podrzucony kotek miał być dostarczony do przychodni weterynaryjnej, po czym miałby pójść do adopcji. Ale mając szczęście kotek sam znalazł sobie dom do adopcji. Został zabrany przez jedną z pracownic Biedronki. Bardzo dziękujemy!!!



16-05-2015


Zbyt długo oczekiwana pomoc


„Na przeciw Zakładu Zieleni Miejskiej przy ulicy Wienieckiej za Biedronką leży potrącony przez samochód kot. Ma na sobie obróżkę z numerem telefonu który nikt nie odbiera”.

Wolontariusz TOZ poprosił osobę zgłaszającą zdarzenie aby natychmiast udała się do przychodni weterynaryjnej. Niestety kotka nie dostarczono! Ustalono, że na miejsce zdarzenia wezwano straż miejską oraz pracownika schroniska. Niestety stwierdzono zgon. Szkoda może gdyby został odniesiony do weterynarza to by żył?



15-05-2015


Wiadomość na Facebook


„Na drodze od tamy do Fabianek jest skręt na Bogucin, przy myjni i figurce Matki Boskiej jest asfaltowa droga po której chodzi kot z wnętrznościami na wierzchu”.

Na miejsce udał się wolontariusz TOZ celem udzielenia natychmiastowej pomocy ale niestety kota nie odnaleziono. Nie wiemy czy to była prawda czy żart?



14-05-2015


Małe zajączki


„Krzywa Góra tuż za ANWILEM na terenie naszego zakładu znaleziono samotne małe zajączki. Co z nimi zrobić?"

Wolontariusz TOZ po rozmowie ze Strażą Leśną we Włocławku poprosiła osobę zgłaszającą żeby pozostawić zajączki w tym samym miejscu, bo na pewno wróci po nie mama, która prawdopodobnie poszła szukać pożywienia.



20-05-2015


Zdarzenie na drodze krajowej


„Trasa z Torunia do Warszawy 100 metrów od znaku Lipno leży chyba potrącony przez samochód pies. Pomóżcie!”

Prośbę skierowaliśmy do Policji w Lipnie. Poprosiliśmy również zaprzyjaźnionego weterynarza który udał się na miejsce zdarzenia. Niestety psa nie odnaleziono. Szkoda, bo nie wiemy co się z tym psiakiem dzieje.



10-05-2015


10-05-2015


„Huta Podgórna - Wyszków koło stacji paliw na kompleksie działek pracowniczych leży chory pies. Dzwoniłam już wszędzie ale nikt nie chce pomóc”.

Wolontariusz TOZ wykonał telefon do Straży Miejskiej oraz Policji w Huta Podgórna niestety nikt nie odbierał telefonu. Poproszono wówczas Policję z Wyszkowa, która pojechała na miejsce zdarzenia i zabrała chorego psa do miejscowego schroniska. Bardzo dziękujemy!!!



09-05-2015


Przygarnięta kotka


„Przygarnęłam wyrzucona kotkę. Czy możecie pomóc w jej sterylizacji”.

W przychodni weterynaryjnej wykonano na koszt miasta miasta sterylizację kotki.



12-05-2015


Niechciana kocia mama


„Proszę o natychmiastowe zabranie nie moich kotów.”

Wolontariusze TOZ zgłosili się pod wskazany adres i odebrali razem 4 koty. Jeden z kotów został wy adoptowany do Poznania, mama z małymi poszła do domu stałego we Włocławku.



09-05-2015


Franek plażowicz


„W Skępem na plaży- jezioro Łęckie. Błąka się po plaży od kilku dni bezpański piesek.”

Piesek Franek został wy adoptowany w „dobre ręce” przez osobę zgłaszającą znalezienie psa. Dziękujemy.



08-05-2015


Tak będzie gdy interwencje będą anonimowe


„Na terenie gminy Golub - Dobrzyń, w miejscowości Otoruda, mieszka Pani, która ma około 100 - 150 psów. Część, tych zwierząt, jest już zdziczała, agresywna, rozmnażają się bez żadnej kontroli. Po ataku psów na mieszkańców (środa 06-05-2015), została wezwana Policja, która była świadkiem agresywności psów, nikomu nie udało się wysiąść z samochodu z obawy o własne zdrowie.”

W wyniku interwencji wolontariuszy TOZ okazało się, że Urząd Gminy Kowalewo Pomorskie w przedmiotowej sprawie zna bardzo dobrze całą sytuację. Bezpańskie zwierzęta są odławiane ale w przypadku kiedy pies ma właściciela sprawa zostaje skierowana na Policję lub do Sądu. Niestety z powodu anonimowości zgłoszeń sprawy często są umarzane. Mając na uwadze problem wałęsających się psów Gmina Kowalewo Pomorskie wystąpiła do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o podjęcie prac legislacyjnych zmierzających od obowiązkowej ewidencji zwierząt poprzez ich czipowanie na terenie całego kraju.



06-05-2015


Niechciany kundelek


„Wichrowice, gmina Choceń, przybłąkał się mały kundelek. Zgłoszono problem do gminy ale nie chce nam pomóc. Co mamy zrobić”.

Może warto byłoby zaopiekować się psiakiem i stworzyć mu dom, niestety nikt nie chciał. W wyniku interwencji wolontariusza TOZ gmina Choceń przejęła niechcianego pieska, przebywa w schronisku.



05-05-2015

Brak pieska na posesji,głupi żart.


Otrzymaliśmy zgłoszenie na które dość szybko zareagowaliśmy.

„Piesek na ulicy Cienistej - kojec brudny, pies ma dziurę do szopy zamiast budy - nie wiadomo czy tam jakoś w miarę szczelnie i ciepło w zimę. Miski zazwyczaj powywracane wody brak. Kojec za jakimś budynkiem gospodarczym pies widać że dawno nie czesany a sierść ma dość długa”.

Wolontariusze udali się na interwencję .Pod wskazanym adresem zamieszkują starci ludzie którzy od dwóch lat nie posiadają pieska.

I po co to wszystko?



05-05-2015


Prosimy o pomoc w Zakrzewku


Takie zgłoszenie jest zawsze tragiczne liczymy na Waszą wyrozumiałość i serce dla tych biednych psiaków. Właściciel tych psów wpadł do studni, nie żyje!!! Psy przechodzą tragedię. Jest ich najprawdopodobniej 6 (chyba pięć zamkniętych w domu - nie jestem pewna być może któryś się powtarza bo są do siebie bardzo podobne, oraz 6 biegający luzem wokół domu). W jakich warunkach teraz żyją widać na zdjęciach. Psy nie są agresywne, raczej trochę dzikie i bardzo przerażone.

Prosimy o domy dla tych psów,one wiedzą że zostały same,ich przerażenie nie jest do opisania. Osoby zgłaszające bardzo proszą o domy dla nich nie chcą aby psiaki trafiły do schroniska,wiemy że dla Nas wszystkich nie jest nam obojętny ich los i możemy liczyć na Was.



05-05-2015


Koczujący pies


„Rybnica – od kilku dni przy drodze na działki pracownicze koczuje piękny bezdomny wilczur”.

Pies został odłowiony i obecnie oczekuje na swego pana w schronisku.



02-05-2015


Podrzucony pies


„Podrzucono nam psa na ulicy Zakręt jest bardzo zaniedbany. Pies rasy Husky. Ma bardzo dużo kleszczy i jest zapchlony. Znalazłby się dom, ale nie wiemy gdzie iść do weterynarza. Dziewczynę która zaopiekowałaby się psem nie stać na taki wydatek. Pomożemy jej w dokarmianiu pieska, bo u nas jest dużo porzuconych psów i kotów. Czy możecie pomóc”.

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w zamian za oferowany dom oraz adopcję pomogło w skorzystaniu z rutynowej opieki weterynaryjnej. Pies zyskał nowego opiekuna. Dziękujemy!!!



04-05-2015


I dla niej zaświeciło słoneczko.


„Osłonki w gminie Osięciny. Właścicielka przebywa w Domu Opieki Społecznej. Na opuszczonej posesji pozostała samotna sunia, dokarmiana przez wolontariuszy TOZ oraz Urząd Gminy Osięciny”. Pusia raz się wydostała przez niedomkniętą furtkę i biegała po polach, wróciła niestety bez prawego oka. Tak "ludzie" traktują psy. Jest nieufna w stosunku do obcych osób, widać, że bardzo chciałaby podejść ale po prostu się boi! Z uszu i ogona zwisają jej już grube dredy. „Budę” a właściwie miejsce, w którym mieszka zaopatrzyłyśmy w słomę. Jest bardzo wdzięczna z każdą wizytą, gdy dostanie jeść jest coraz bardziej ufna i z radości biega po całej posesji. Szukamy dla niej domu, Wolontariusze TOZ zrobili wszystko co było w ich mocy i udało się. Sunia znalazła dom w Krakowie. Bardzo dziękujemy za pomoc krakowskiemu TOZ.



28-04-2015


Brak odpowiedzialności


„Osiedle ZAZAMCZE - właścicielka psa i kota notorycznie w stanie po spożyciu alkoholu zaniedbuje swoje zwierzaki. Zostają bez opieki, jedzenia i picia.”

W wyniku interwencji wolontariusza Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, zwierzaki zostały zabrane i umieszczone w domach tymczasowych.



23-04-2015


Bezduszne serce właściciela.


„Włocławek, przy Biedronce na ulicy Targowej od kilku godzin do słupa jest przywiązany mały biały piesek z rudymi uszkami. Nakarmiłam go ale nikt po niego nie przyszedł. Bardzo się boi.”

W związku z brakiem miejsc w domach tymczasowych TOZ wolontariusz, poinformował o zaistniałej sytuacji miejskie schronisko. Piesek przebywa w schronisku oczekując na kochający dom.



20-04-2015


Ponownie Czerniewice


„To tam jest sunia, stara bidulka, jak ją zobaczyłam o mało co bym się przewróciła. Tam są chyba jeszcze 3 psiaki i podwórko jak pole minowe wygląda kupa na kupie. Sunia ledwo chodzi, dolna szczęka jej dosłownie wisi, nie wiem jak ta biedna psina się naje. Serce pęka. Pomóżcie”

Została przeprowadzona interwencja przez wolontariuszki TOZ. Cierpiąca sunia została odebrana właścicielce. Przekazano ją do przychodni weterynaryjnej w Kowalu. Niestety została podjęta decyzja o uśpieniu ze względu na stan zdrowia.



20-04-2015


Powiedzcie jakim trzeba być człowiekiem aby zgotować psu taki los?!


„W Czerniewicach w dwóch gospodarstwach źle się dzieje z psami i już mi serce pęka jak na to się patrzę. Od kilku lat pies jest zamknięty w stajence i czasem tylko wystaje mu łepek z okienka maleńkiego i wyje. Nie wypuszczają go wcale, bo zagrody nie mają ani nawet płota nie wiem czy mu tam sprzątają? I czy ma światło i jak mu jeść dają”.

W wyniku przeprowadzonej interwencji przez wolontariuszy TOZ pies został zabrany, a opiekunowie zostali poinformowani o wszczęciu postępowaniu prokuratorskiego.



12-04-2015


Sunia ze śmietnika


Mała Sunia znaleziona na ul. Toruńskiej przy śmietniku. Ktoś zostawił jej tam poduszkę i karmę. Sunia to jeszcze dziecko, ma ok. 6 miesięcy, jest naprawdę maleńkim pieskiem. Sunia była u pewnej Pani ale ta oddała ją niejakiej pani Agnieszce, która po 2 tygodniach stwierdziła, że nie ma sensu opiekowanie się takim psem i w przekonaniu, że oddaje do schroniska oddała pod opiekę TOZ-u. Sunia znalazła kochający dom. Dziękujemy!!!!



11-04-2015


Kocia Góra


”Od kilku dni po okolicy błąka się pies rasy labrador. Pies podchodzi do domostwa. Zgłaszaliśmy do gminy ale nikt w tej sprawie nic nie zrobił. Nie możemy przygarnąć tego psa bo mamy już swoje”.

Wolontariusze TOZ podjęli interwencję, odłowili psa. Poinformowaliśmy Urząd Gminy o zaistniałej sytuacji. Zwróciliśmy się o zwrot poniesionych kosztów. Pies jest pod opieką TOZ.



05-04-2015


Porzucone szczeniaki


„Mielęcin, dzieci bawiąc się w lesie znalazły dwa porzucone szczeniaki. Pilnują je teraz w lesie, żona poszła z kartonem i ręcznikami po te pieski. Możecie je zabrać.”

Wolontariusz poprosił o odwiezienie szczeniaków do domu tymczasowego pod wskazany adres. Okazało się, że do domu tymczasowego trafił tylko jeden szczeniak, drugi został wyadoptowany przez osobę zgłaszającą. Mamy nadzieję, że piesek trafił w dobre ręce. Dziękujemy.



05-04-2015


Znaleziony kociak


„Włocławek ul. Starodębska, znaleźliśmy małego kotka, on jest bardzo mały i ma katar. Nie możemy go wziąć do domu, mama nie pozwala. Co mamy zrobić.”

Wolontariusz współpracujący z TOZ udał się na miejsce, odnalazł kotka i natychmiast znalazł mu dom stały. Dziękujemy.



02-04-2015


Bezpański pies


„Jadąc do pracy zauważyłam w lesie na Mielęcinie biegnącego pieska. Biegł w kierunku Biedronki. Zatrzymałam się i zabrałam do do samochodu, ma pokaleczony łeb, jest zaniedbany. Gdzie mam go odwieźć.”

Wolontariusz TOZ uzgodnił, że należy odwieźć psa do przychodni weterynaryjnej gdzie udzielono mu pomocy. Piesek przebywa w domu tymczasowym.



01-04-2015


Szanujmy swój czas


„Brześć Kujawski, ul. Nowa-pies karmiony raz na tydzień”

W wyniku interwencji przeprowadzonej przez naszych wolontariuszy TOZ, okazało się że pod tym adresem jest sklep branży spożywczej.



31-03-2015


Chory pies


„Na trasie Włocławek - Nowy Duninów pod drzewem leży pies owczarek niemiecki, mogę go do was przywieźć” Wolontariusze TOZ przejęli pieska. Sunia bardzo chuda, nie miała siły żeby się podnieść. Waży 18,50 kg. Niedowaga 10,00 kg, zęby zjechane na łańcuchu, chora na babeszję, z żółtaczką, biegunką. Sunia miła, współpracująca, nieagresywna. Mamy nadzieję, że z tego wyjdzie. 02-04-2015 Bezpański pies „Jadąc do pracy zauważyłam w lesie na Mielęcinie biegnącego pieska. Biegł w kierunku Biedronki. Zatrzymałam się i zabrałam do do samochodu, ma pokaleczony łeb, jest zaniedbany. Gdzie mam go odwieźć.”

Wolontariusz TOZ uzgodnił, że należy odwieźć psa do przychodni weterynaryjnej gdzie udzielono mu pomocy. Piesek przebywa w domu tymczasowym.



30-03-2015


Szczęśliwe zakończenie


„Włocławek, ulica Hutnicza sąsiad zmarł a ja jako sąsiadka nie mogę opiekować się już cudzym kotem. Muszę niestety go oddać.”

Wolontariusze TOZ postanowili pomóc i wy adoptować samotnego kota doświadczonego okrutnie przez los. Chłopak został przewieziony do Warszawy gdzie znalazł stały dom. Dziękujemy!!!



28-03-2015


Niekarmiony pies


„Proszę o pomoc. W miejscowości Mogilany w powiecie krakowskim nikt nie dba o psa. Nikt od kilku dni nie karmi psa. Pies pozostał bez opieki pana który po zawale serca leży w szpitalu. Żona pozostała w domu ale nie opiekuje się tym psem. Pies co najmniej od 5 dni nic nie jadł. Przebywa w zamkniętym kojcu we własnych odchodach. Pomóżcie”.

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zwróciło się z prośbą o pomoc do Wójta Gminy Mogilany. W wyniku interwencji sytuacja wilczura uległą zmianie, pies biega swobodnie, nie jest zamykany w kojcu, dokarmiany jest przez wnuka który przyjeżdża wieczorami i daje psu jeść. Dziękujemy za pomoc!!!



23-03-2015


Pomówienie


„Włocławek ulica Wieniecka, właścicielka pieska wyjechała za granicę, pozostawiając zwierzaka pod opieką sąsiadki. Pies chorował na nerki dlatego powinien wychodzić na dłuższe spacery. Jednak jest wyprowadzany na 5 minut przez 8-letnią dziewczynkę”.

W wyniku interwencji wolontariusza TOZ stwierdzono, że piesek jest zadbany, posiada wszystkie wymagane szczepienia. Nie ma żadnych zastrzeżeń.



23-03-2015


Koci Gang


„Opisujemy krótko sytuację z Rypina Olga przygarnęła 10 kotów wolno żyjących. Prawdopodobnie koty zostały pozbawione domów, bo garnęły się do człowieka. Do niedawana było ich siedem. Na początku marca dołączył ósmy kot, który po paru dniach przyprowadził kota i kotkę, które również zostały przygarnięte. Zwracamy się o pomoc w wyżywieniu tego kociego stadka. Nie narzeka ale z pewnością nie jest jej łatwo. Wszystkie koty same do niej przyszły. Poniżej podajemy dane kontaktowe Olgi. Koci Gang, jak nazywa go Olga można zobaczyć tutaj http://www.tg.net.pl/temat/post/miau/1515/Nasi-przyjaciele-Dziesiciu-Wspaniaych-z-Gangu-Olki. Z góry dziękujemy za pomoc”

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zwróciło się z prośbą do Urzędu Miasta w Rypinie o pomoc. Pani Olga została wpisana na listę karmicieli i w ten sposób otrzymała pomoc dla swoich podopiecznych. Dziękujemy Urzędowi Miasta Rypin.



19-03-2015


Całkowity zakaz posiadania zwierząt


Szczeniak nazwany Krecik został odebrany interwencyjnie na Zawiślu we Włocławku. Był uwiązany do dziurawej budy na grubym łańcuchu, na szyi miał pasek od spodni. Obok powywracane do góry dnem zardzewiałe garnki… Waży 5, 40 kg, powinien ważyć przynajmniej 10 kg. Nie ma roku a start w życie miał nie ciekawy… Był bardzo wystraszony, warczał i nie pozwalał do siebie podejść… Skuszony jedzeniem już nie protestował i dał się wziąć na ręce. Okazał się przesympatycznym psem. Niosąc go na rękach czuło się przez kurtkę wystające kości, to nie jest miłe uczucie Pilnie szukamy dla Krecika odpowiednich warunków, domu, który będzie go kochał i nigdy go nie skrzywdzi. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami we Włocławku wystąpiło o całkowity zakaz posiadania zwierząt wobec właścicieli psa.



19-03-2015


Bezsensowna śmierć psa


„Włocławek, ul. Budowlanych. Na trawniku leży pies chyba jeszcze żyje. Niestety wszystkie instytucje odmówiły pomocy. Po nieudanych próbach interwencji poinformowano wolontariusza współpracującego z TOZ.” Wolontariusz współpracujący z TOZ zgłosił się na miejsce, niestety pies odszedł za tęczowa bramę. Powstał problem braku udzielenia pomocy ze strony odpowiednich służb oraz zabrania zwłok psa. Zgłosiliśmy sprawę do Straży Miejskiej, SANIKO oraz radnego Rady Miejskiej we Włocławku. W wyniku interwencji radnego uzgodniono, że Straż Miejska zabezpieczy teren gdzie leży pies, SANIKO zabierze zwłoki psa. Wiele nieporozumień powstało w tej sprawie. Niepotrzebnie.



17-03-2015


Człowiek wielkiego serca


Włocławek na jednej z ulic mieszka Pan Bogusław, który ma 5 psów i mówi o nich „moje dzieciaki”. Ma pod swoją opieką 4 sunie i jednego psa, czym to grozi nie musimy pisać. Skąd wzięły się te psy u Pana Bogusława? A no jak to w życiu bywa jacyś „dobrzy ludzie” co jakiś czas przerzucają mu psa przez płot. Człowiek ma wielkie serce ale żyje za 271 zł miesięcznie, co jest niesamowite psy są bardzo ale to bardzo zadbane. Niestety ogrodzenie, za którym przebywają jest w tragicznym stanie chociaż P. Bogusław własnymi siłami robi co może aby teren zabezpieczyć. Mimo to jedna z suczek wydostała się na ulicę i złapała zębami przechodnia, w jakich okolicznościach nie wiadomo. Pan Bogusław psów przeciw wściekliźnie nie szczepił bo nie miał z czego. Psy były objęte kwarantanną. Dziś podczas wizji lokalnej, w obecności przedstawicieli TOZ Włocławek, Policji, Straży Miejskiej, pracowników Schroniska dla Zwierząt oraz Inspekcji Weterynaryjnej przedstawiciel Inspekcji Weterynaryjnej bardzo głośno apelował o odebranie psów i umieszczenie ich w Schronisku. Tylko czy to jest rozwiązanie w momencie kiedy schronisko pęka w szwach, a psy są w świetnej kondycji i mają kochającego człowieka? W nocy śpią w domu i mają swój pokój. Swojego Opiekuna kochają nieograniczoną miłością co było widać na pierwszy rzut oka. Czy taki Inspektor ma chociaż jedną komorę, w której są jakiekolwiek emocje w swoim sercu i uważa, że zabranie psów do schroniska rozwiązuje wszelkie problemy? A gdzie relacja człowiek – pies? Rozchodziło się o niezabezpieczone ogrodzenie. Wolontariusze TOZ Włocławek natychmiast oddali siatkę, którą wcześniej otrzymali od darczyńców na własne potrzeby, a która od razu została przewieziona do P. Bogusława przez pracownika schroniska. Psy zostały, P. Bogusław do końca tygodnia zabezpieczy teren. A teraz najważniejszy problem! Na posesji są 4 sunie i jeden pies…! Przede wszystkim musimy zaszczepić wszystkie psy przeciw wściekliźnie, koszt 15 zł i na CITO wysterylizować 4 Sunie. Nie możemy dopuścić aby za chwilę na świat przyszło 20-30 szczeniąt!!! Prosimy o pomoc, prosimy nawet o najmniejsze wpłaty, 1, 2, 5 zł, sami nie damy rady… Do końca marca sterylizacje są tańsze. Pomożecie nam?

Jeżeli ktoś może pomóc prosimy o wpłaty:
nr konta: 83 1020 5170 0000 1302 0079 6946 (w tytule proszę wpisać "NA PSY PANA BOGUSŁAWA")
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział we Włocławku
ul. Łanowa 19 m 7 87-800 Włocławek
Nr IBAN: PL 83 1020 5170 0000 1302 0079 6946
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
Pay Pal: toz@toz.wloclawek.pl

Z góry ogromnie dziękujemy! Największy, z psiaków Rudy to chłopak, reszta to dziewczyny. Na CITO musimy sunie wysterylizować bo za chwilę będzie wysyp szczeniaków, a wszyscy wiemy ile jest niechcianych psów. Nie możemy do tego dopuścić. Pomóżcie nam wysterylizować sunie Pana Bogusława, prosimy nawet o najmniejsze wpłaty... Ważne jest dla nas również to, że do końca marca sterylizacje są tańsze, a czasu coraz mniej.



17-03-2015


Mewa


„Włocławek ul. Olszowa pomiędzy II a III klatką schodową na drucie czy też linie zawisła mewa. Wisi łebkiem w dół i bardzo się szamocze. Czy możecie pomóc.” O pomoc zwróciliśmy się do Straży Pożarnej, która podjęła interwencję. W międzyczasie inne mewy tak dziobały linę ptak się uwolnił. Naoczny świadek twierdzi, że nigdy czegoś takiego nie widział. Nawet ptaki potrafią sobie pomagać. A my ludzie???



17-03-2015


W wynajętym mieszkaniu


„Proszę o pomoc. Mieszkam obecnie w Toruniu. Wynajmuję mieszkanie we Włocławku, najemcy wyprowadzili się ale w mieszkaniu pozostawili kocura. Obecnie kota dokarmia sąsiadka ale nie wypuszcza go na dwór. W mieszkaniu jest straszny smród który wydobywa się na klatkę schodową.” Wolontariusz TOZ załatwił dom tymczasowy, uzgodnił przejęcie kota, niestety kocur został zabrany przez właściciela.



16-03-2015


Zabrana przez pomyłkę


„W Szpetalu Górnym przy „Panoramie” błąkała się bezpańska sunia, zabrałam ją gdzie mam ją dostarczyć”.

Piesek został przywieziony do przychodni weterynaryjnej gdzie oczekiwał na niego wolontariusz TOZ. Okazało się, że sunia ma właściciela i została odwieziona do domu.



15-03-2015


Zastanów się!!!


„Włocławek, ul. Wiejska. Natychmiast oddam siedmiomiesięczną kotkę wysterylizowaną ale nie zaszczepioną z całym wyposażeniem z powodu alergii dziecka.” Wolontariusz TOZ umówił się na przejęcie kotki. Kotka ma już nowy dom.



15-03-2015


Porzucony na klatce schodowej


Ten malutki i bezbronny chłopczyk został porzucony na klatce schodowej i przekazany naszej wolontariuszce w przychodni weterynaryjnej Chiron -Wet. Ma ok. 6 tygodni, waży prawie 2,5 kg więc wyrośnie raczej na większego psa. Szuka kochającego, odpowiedzialnego domu na zawsze.



14-03-2015


Ma właściciela, który go nie chce.


„Włocławek ul. Szpichlerna, znalazłam psa ,który jest bardzo zaniedbany”. Piesek został zabrany do schroniska.



12-03-2015


Pomóżmy kocim maluchom


Do Przychodnia Weterynaryjna Chiron-Wet trafiły dwa kotki. Zostały przywiezione z ulicy Łęgskiej, gdzie przebywały w piwnicy. Kotki w wieku około 10 tygodni. Obydwa kociaki mają straszny problem z oczami. Szaro-biały to dziewczyna waga 1,60 kg, lewe oko będzie miała najprawdopodobniej do usunięcia. Jest zdeformowane całe szczęścia, że widzi na prawe. Czarno-biały to chłopak waga 1,50 kg. Kocurek nie ma lewego oka, na prawe oko chyba w ogóle nie widzi. Ma jeszcze dziwne napady drgawek, być może są to napady padaczki. Jest obserwowany. Boi się krzyków, głośnych stuknięć, ponieważ nie widzi co się dookoła niego dzieje. Od kiedy jest w takim stanie?? Nie wiemy!! Dlaczego nikt prędzej nie zareagował??? Pytanie to zostanie bez odpowiedzi.... Dlatego prosimy wszystkich naszych sympatyków i zwierzolubów o pomoc!!! Bez WAS nie moglibyśmy takim biednym kocim dzieciakom pomagać. Jakie będą koszty ich leczenia?? Nie wiemy Liczymy na to, że wspólnymi siłami damy radę im pomóc .Ciągle takich pokrzywdzonych zwierząt przybywa. Ale my nie potrafimy odmówić im pomocy. Najpierw leczymy, później martwimy się o kasę. Jakbyśmy robili to odwrotnie, to zwierzaki w takich ilościach nie byłyby leczone . Błagamy nie zostawiajcie ich bez pomocy!!!! Już nie jedno życie razem uratowaliśmy!!!

Wsparcie finansowe na leczeni kociaków prosimy przekazywać na nasze konto: nr konta: 83 1020 5170 0000 1302 0079 6946 (w tytule proszę wpisać "OCZY")

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział we Włocławku
ul. Łanowa 19 m 7, 87-800 Włocławek
Nr IBAN: PL 83 1020 5170 0000 1302 0079 6946
Kod BIC (SWIFT): BPKOPLPW
Pay Pal: toz@toz.wloclawek.pl



11-03-2015


Znaleziona kotka


„Włocławek, ul. Zagajewskiego. Znalazłam kotka, szukam dla niego domu stałego lub tymczasowego a najlepiej właściciela. Nie mogę go zatrzymać.” Udało się kotka wy adoptować.



9-03-2015


Szkoda!!!


„Sunia porzucona przez syna, znalazła dom tymczasowy u jego matki, żyła w garażu.” Kiedy wolontariusz TOZ z Chełmna załatwił sterylizację oraz adopcję suni, nieodpowiedzialny syn zabrał sunię i przeprowadził się do innej miejscowości. Nie wiemy gdzie obecnie jest i co się z nią dzieje. Szkoda!!!.




02-03-2015


Prośba o pomoc


„Włocławek ulica Dobrzyńska. Właściciel gospodarstwa rolnego posiada dwa psy rasy bernardyn. Jednego nie widuję, a drugi chyba już zdechł w tej budzie bo też go nie widać.” Wolontariusze udali się na interwencję. Właściciele psa okazali aktualne książeczki dotyczące szczepień oraz kartę zdrowia psa, który z racji wieku znajduje się pod stałą opieką weterynaryjną. Drugi pies - sunia według oświadczenia właściciela uciekła z posesji jakiś czas temu.



01-03-2015


Uciekinier


„Lipno, znaleziona psa rasy Husky przy drodze krajowej nr 10, piesek wygląda na młodego jest bardzo zadbany, niezwykle przyjazny”. Umieściliśmy ogłoszenia na naszych portalach internetowych. Poprosiliśmy osobę która znalazła psa o przeszukanie ogłoszeń o zaginięciu psa. Znalazł się właściciel, piesek wrócił do domu.



01-03-2015


Prośba


„Proszę o pomoc w leczeniu mojego kotka ,który będzie leczony w przychodni weterynaryjnej TRIOVET.” Zarząd TOZ udzielił dofinansowanie do leczenia kotki.



24-02-2015


Pies akita


„Włocławek ulica Lipnowska. Sąsiadka jest po wylewie i prawostronnym sparaliżowana. Posiada psa rasy akita. Pies jest niedożywiony i niewyprowadzany, załatwia się w domu bo nikt go nie wyprowadza. Czy możecie pomóc?” Nasza wolontariuszka udała się na miejsce i po rozmowie z właścicielką przekazano psa do Fundacji Akita w potrzebie.



24-02-2015


Trudna sytuacja finansowa.


„Ze względu na trudną sytuację finansową, postanowiłam zwrócić się do Państwa z taką sprawą. Od kilku lat opiekuję się kilkoma bezdomnymi kotami. W domu mam jeszcze jednego kota. Jako, że jestem osobą niezamożną (mam pracę tylko na pół etatu, trudno coś znaleźć), po prostu zaczyna mi brakować pieniędzy, a koty przecież muszą jeść. Nie wiem, czy możecie mi jakoś pomóc. Koty są wysterylizowane, nie bardzo nadają się do adopcji, bo są nieufne i nie wszystkie pozwalają się głaskać”.

Wolontariusz TOZ zwrócił się z prośbą do Urzędu Miasta w Starachowicach o pomoc w powyższej sprawie. Udało się wpisać Panią opiekująca się kotami na listę karmicieli otrzymujących pomoc z urzędu w ramach programu bezdomnym zwierzętom. Dziękujemy za pomoc!!!!



23-02-2015


W nowym domu


„W miejscowości Walentowo właściciele wyprowadzili się do nowego domu, a psinę pozostawili bez jedzenia i picia na pastwę losu. Sunię dokarmiają sąsiedzi.”

Wolontariusz TOZ zwrócił się z prośbą o interwencję do Urzędu Gminy w Lubieniu Kujawskim. Pomogło. Sunia znalazła nowy dom i jest bardzo szczęśliwa. Dziękujemy pracownikom Urzędu Gminy w Lubieniu Kujawskim.



23-02-2015


Pomyłkowo zabrany z ulicy


„Włocławek ul. Świętego Antoniego, znalazłam pieska co mam z nim zrobić,mogę go do was przywieźć” Po rozmowie z wolontariuszem TOZ, piesek został wypuszczony w tym samym miejscu w którym został znaleziony. Okazało się, że został rozpoznany przez listonosza i wrócił do domu.



18-02-2015


Dobrze, że są Ci którzy interesują się zwierzętami


„Włocławek ulica Wilgi. Duży pies owczarkowaty, powłóczy tylnymi łapami chyba jest bardzo chory. Proszę o sprawdzenie.” Wolontariusze udali się na miejsce. Rzeczywiście w posesji znajdował się owczarek środkowo-azjatycki, który powłóczył łapami. Poprosiliśmy o kartę zdrowia psa. Pies ma już czternaście lat i jest pod stałą opieką weterynaryjną.



17-02-2015


Gołąb w potrzebie


„Włocławek, pomiędzy ulicą Płowiecką i Kaliską jest pole. Na tym polu od dwóch dni leży chyba ze złamanym skrzydłem gołąb, jak można pomóc.” Poproszono osobę zgłaszającą, żeby udała się z gołębiem do weterynarza. Okazało się jednak, że gołębiowi została już udzielona pomoc przez osobę opiekującą się tym gołębiem.



16-02-2015


Zaniedbane psy


„Proszę o sprawdzenie warunków bytowych psów w Lubiczu województwo łódzkie. Na łańcuchu są dwa psy, szczególnie jeden z nich wygląda na chorego i zaniedbanego, pies kuleje, ma spowolnione ruchy, ledwo się rusza, ma zaniedbaną, brudną sierść jest na krótkim łańcuchu. Nie widziałam misek z wodą dla psów”. Zwróciliśmy się z prośbą o pomoc do Wójta Gminy Lubicz. „W wyniku kontroli posesji i ustalono co następuje: Po przybyciu na posesję stwierdziliśmy, że na jej terenie znajdują się cztery psy, z czego dwa na łańcuchach przy budach, a dwa w boksie z siatki stalowej, w którym znajduje się również buda. Ustalono, że posesję zamieszkują trzy rodziny. W wyniku przeprowadzonej z mieszkańcami posesji rozmowy ustalono, że psy są regularnie karmione, dawana jest im też woda do picia, lecz biegając z łańcuchem przewracają garnki z wodą. Są też puszczane luzem w godzinach wieczornych po zamknięciu posesji. Zgodnie z oświadczeniem właściciela najstarszy pies ma 13 lat. W naszej ocenie, na podstawie dokonanej wizji w terenie nie ma przesłanek do konieczności odebrania psów z powodu zaniedbań”.



15-02-2015


Nie jest tak źle


„Włocławek ul. Ostrowska, mały piesek bez opieki całymi dniami szczeka nawet w nocy”. Wolontariusze TOZ przeprowadzili interwencję, piesek zadbany, ma dobra warunki bytowe.



15-02-2015


Przybłąkał się kot


„Włocławek ulica Grodzka. Na posesję przybłąkał się kot, leży jakby nieżywy”. W sprawie zgłoszenia na interwencję pojechał wolontariusz. Okazało się, że ze względu na stan zdrowia mimo natychmiastowej pomocy weterynaryjnej kota trzeba było uśpić.



14-02-2015


Dziwna sytuacja z bezpańskim psem w Kowalu


„W sobotę 14 lutego 2015 roku na jednej z ulic Kowala przybłąkał się pies. Służbowym samochodem Urzędu Miasta w Kowalu podjechał pracownik celem odłowienia psa. Przy użyciu chwytaka złapano psa i wsadzono do samochodu. Cały czas, aż do momentu zabrania psa, przy akcji obecni byli policjanci. Pies miał trafić do schroniska, okazało się że nie wiadomo gdzie został wywieziony.”

W wyniku interwencji wolontariusza TOZ ustalono, że pies ma właściciela i wrócił do domu. Ale czy ktoś widział tego psa?



14-02-2015


Martwy pies


„Włocławek róg ulicy Dojazdowej i Kaliskiej. Za budką z zapiekankami w głębi po lewej stronie leży chyba bardzo chory lub nieżywy pies.” Wolontariusz udał się na miejsce. Niestety pies był martwy. Poinformowano Straż Miejską. Pies został zabrany.



13-02-2015


Przykre wydarzenie dla psiaków


„Włocławek ulica Tumska. Pieski kiedyś były pod opieką wspaniałej kobiety, która niestety zmarła. Mieszkanie zabezpieczone przez Policję. Psiaki chcą się dostać do mieszkania i biegają po podwórku. Proszę o ich zabranie.” Pieski zostały zabrane przez schronisko i tam obecnie przebywają.



11-02-2015


Ponowna interwencja


„Właściciel psów pozostawia psy bez opieki. Psy są głodne i na bardzo krótkim łańcuchu. Budy są w opłakanym stanie. Opiekun psów wyjeżdża w piątek wieczorem i wraca w poniedziałek rano a psy są pozostawione bez opieki, jedzenia i picia.”

W wyniku przeprowadzonej na prośbę wolontariusza TOZ interwencji przez Wójta Gminy oraz Inspektora ds gospodarki nieruchomościami rolnictwa,melioracji, kultury ustalono, że pies typu bernardyn biegał swobodnie, drugi pies mieszaniec przywiązany na łańcuchu do budy. W miskach była woda oraz karma. Psy w dobrej kondycji. Dziękujemy za pomoc!!



11-02-2015


Myśleliśmy, że znajdzie dom


„Włocławek ulica Modrzewiowa. Duży wilkowaty pies powłóczy tylnymi łapami, jest bezpański, nikt nie chce się nim zainteresować, ale on może być groźny. Możecie pomóc.” Poinformowaliśmy schronisko oraz Straż Miejską. Pies został natychmiast odłowiony i przebywa w schronisku.



10-02-2015


Bezdomna kura


„Byłam u znajomych i na podwórku róg ulicy Stodólnej i Związków Zawodowych mieszka bezdomna gospodarska kura. Czy można w centrum miasta hodować kury?” Wolontariusze TOZ udali się na interwencję i zrobili zdjęcia. Sprawę zgłosiliśmy do Straży Miejskiej Kura zniknęła z podwórka.



10-02-2015


Niepełnosprawny opiekun


„Włocławek ul. Armii Krajowej niepełnosprawny mężczyzna znęca się nad psem, którego wziął ze schroniska 2 lata temu, piesek na łańcuchu”. Wolontariusze TOZ przeprowadzili interwencję. Piesek zadbany, co prawda na łańcuchu ale wesoły.



10-02-2015


Tak się nie robi!


„Włocławek ulica Dąbrowskiego. Chcę oddać ośmioletniego psa rasy york pozostawionego na moim utrzymaniu przez syna” Wolontariusze zgłosili się na interwencję, poprosili o kartę szczepień psa, zdjęcie psa celem umieszczenia informacji na naszych stronach internetowych, poprosiliśmy również o zrzeczenie się psa na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Pies został wystawiony do adopcji. Właściciel psa w porę zareagował do adopcji nie doszło. Okazało się że ojciec chciał się pozbyć psa bez wiedzy syna.



09-02-2015


Może wrócił do właściciela?


„Szpetal Górny przy Panoramie. Od kilku dni błąka się piesek typu sznaucer, ogon podkulony lub obcięty, widać, że szuka właściciela jest bardzo zziębnięty”. Wolontariusze kilkukrotnie udawali się na miejsce interwencji, ale niestety pieska nie było. Zgłosiliśmy sprawę do Urzędu Gminy Fabianki.



09-02-2015


Pieski bez opieki


„Włocławek ulica Łęgska. W wynajętym mieszkaniu pozostawiona bez opieki dwa pieski. Proszę je zabrać”. Wolontariusze stawili się na miejsce, pieski zostały zabrane. Po rozmowie z właścicielkami piesków sunie poszły do adopcji.



8-02-2015


Niechciane koty


Włocławska Firma Produkcyjna zgłosiła nam problem przebywania kotów na terenie firmy. Koty podobno rysują karoserię samochodową gości przyjeżdżających z wizytą”.

Pomocy udzielił nasz wolontariusz. Wyłapał wszystkie kotki i po rutynowej wizycie u weterynarza umieścił je w filii Zakładu oraz w Ośrodku Zwierząt Zarodowych w Chodczu.



04-02-2015


Niepotrzebne koty w uzdrowisku


„Ciechocinek, na terenie uzdrowiska leży prawdopodobnie podtruty przez tutejszych konserwatorów chory kot. Ma oczka zaropiałe oraz język wystaje mu z pyszczka, potrzebuje pomocy.” Wolontariuszka dostarczyła chorego kotka do gabinetu weterynaryjnego, udzielono pomocy medycznej. Kotek jest pod opieką weterynarza. Zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Ciechocinek o pokrycie kosztów leczenia. Otrzymaliśmy pomoc za co bardzo dziękujemy.



01-02-2015


Nielegalna hodowla w Płocku?


"Dnia 7.04.2014 o godzinie 21 w Płocku kupiłam psa (suczka) rasy york terrier maści stalowo złotej o imieniu Yoko. Otrzymałam książeczkę zdrowia w której nie ma wpisu lekarza weterynarii, że sunia miała zabieg operacyjny który był wykonany z powodu usunięcia martwych szczeniąt. W dniu w którym odbierałam sunię miała szwy chirurgiczne, przepuklinę i zaropiałe oczy oraz bardzo dużą ilość kamienia nazębnego. Udałam się do lekarza weterynarii z powodu duszności psa. Lekarz stwierdził że pies pochodzi prawdopodobnie z pseudo hodowli. Według właściciela psa szwy miały być zdjęte za tydzień. Kiedy byłam na miejscu małe szczeniaczki najróżniejszych ras przetrzymywane były w klatkach.” Skierowaliśmy sprawę do Starostwa Powiatowego w Płocku oraz Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej w Płocku. W wyniku kontroli stwierdzono „stan ogólny oraz kondycja wszystkich psów jako dobra, nie stwierdzono widocznych objawów choroby zwierząt, zapewniony stały dostęp do wody i karmy, wszystkie psy zaszczepione.” Sprawa będzie nadal monitorowana.



31-01-2015


Skarga na psa


„Zwracam się z uprzejma prośbą o pomoc w trudnej sytuacji która mnie dotknęła. Mieszkam w centrum Kowala w domu o zabudowie szeregowej w ciągu stycznych ze sobą posesji. Posiadam podwórko które sąsiaduje bezpośrednio z obu stron z innymi sąsiednimi posesjami. Na podwórku mieszka mój pies który jest w naszym posiadaniu od 8 lat. Od dwóch miesięcy jeden z sąsiadów ma pretensje, że pies szczeka w nocy i zwraca mi nieustannie uwagę. Notorycznie zgłasza sprawę na Policję.” Znęcania się nad zwierzętami w myśl ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 r. Nr 106 poz. 1002 z późn. zm.) oraz straszenie właścicieli psa „że w przypadku, gdy ona czegoś nie zrobi z psem to on będzie wiedział jak się tym zająć,” może być początkiem gróźb karanych, o których mowa w art. 190 §1 kk. Każdy ma prawo posiadać zwierzęta domowe.



22-01-2015


Strach przed sąsiadami


„Włocławek ulica Planty, piesek w zależności od zmiany w pracy swego pana przebywa na balkonie zarówno w dzień jak i w nocy w różnych warunkach atmosferycznych.” Wolontariusze przeprowadzili rozmowę z właścicielem psa. W obawie, że piesek będzie szczekał pod nieobecność właściciela musiał spędzać czas na balkonie. Pouczono o prawach i obowiązkach właściciela psa oraz ustawie dotyczącej ochrony praw zwierząt.



22-01-2015


Chory pies.


„Włocławek ul. Parkowa. W posesji przebywają trzy psy. Psy zadbane. Niestety jeden z nich ma ropiejącą ranę w okolicach pupy”.
Wolontariusze TOZ przeprowadzili kontrolę. Psy posiadają wymagane szczepienia. Chory pies z ropiejącą raną jest pod opieką weterynaryjną.



21-01-2015


Wnyki


„Lisek gmina Fabianki, kłusownicy zakładają wnyki w pobliżu gospodarstw domowych na które łapią się psy.” Zgłosiliśmy sprawę do Polskiego Związku Łowieckiego Zarządu Okręgowego we Włocławku, wnyki zostały usunięte, teren łowiecki pozostaje pod nadzorem.



21-01-2015

Chce się płakać!!!

Włocławek ulica Zbiegniewska. Zgłoszenie w sprawie pieska bitego i kopanego przez właścicieli. Wolontariusze TOZ udali się natychmiast na interwencję .Odebrano nie tylko sunię ale również przeraźliwie wychudzone,dwa małe szczeniaczki. Chce się płakać!



20-01-2015


Uciekający pies


„Włocławek ulica Żyzna pies mix Husky-Malamut notorycznie ucieka z posesji. Sieje strach w okolicy. Ostatnia nieudana interwencja Policji w dniu 19-01-2015 rok. Możecie coś pomóc.” Wolontariusze obiecali właścicielowi psa, że jak tylko przyjedzie przedstawiciel Fundacji S.O.S HUSKY zostanie poinformowany w jaki sposób należy prowadzić takiego psa. Pouczono również o możliwości zabezpieczeń dla uciekającego psa.



19-01-2015


Czy tak powinno być?
„Solec Kujawski. Zagłodzony,wychudzony pies. Żebra widać”.


W odpowiedzi TOZ otrzymał informację że dokonano wizji lokalnej w wyniku której pouczono o obowiązkach jakie ciążą na właścicielu zwierzęcia między innymi o zapewnieniu odpowiedniej karmy i dbanie o dobrą kondycję. Zobligowano do przeprowadzenia badań i okazania opinii weterynarza o stanie zdrowia psa. Sprawa będzie monitorowana przez odpowiednie służby.



18-01-2015


Biedny pies z Grabkowa


Pracownicy Urzędu Gminy Kowal odbyli dwie wizje w terenie w celu zbadania sprawy. Ustalono, że pies czarny duży owczarek posiada budę lecz nie jest przywiązywany, biega swobodnie. W czasie pierwszej wizyty nie zastano właściciela. Pies natomiast szczekał i biegał swobodnie, pilnował bramy wejściowej do gospodarstwa. Nie stwierdzono by pies był zaniedbany. Podczas drugiej wizyty prewencyjnie zostawiono suchą karmę przy bramie wejściowej - nie rozmawiano z właścicielem, nie zastano, pies w dobrej formie. Pracownicy urzędu będą prewencyjnie doglądać w jakich warunkach przebywa pies, czy nie dochodzi tam do sytuacji braku opieki nad psem. Dziękujemy za pomoc!!!!



15-01-2015


Pogryziony piesek


Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział we Włocławku zorganizowało bazarek ”niechciane futrzaki” na leczenie pogryzionego pieska, który wymagał leczenia operacyjnego a właściciela nie było stać na taki wydatek. Bardzo dziękujemy za dar serca w postaci wpłat na konto Towarzystwa.



15-01-2015


Psi los gmina Babiak


„Chciałabym zgłosić, a raczej prosić o sprawdzenie warunków prawdopodobnie w „pseudohodowli” Kupiłam niespełna roczną suczkę. Piesek w opłakanym stanie cały w dredach śmierdzący posklejany ważący około 1,3kg”. W wyniku interwencji wolontariuszy TOZ została przeprowadzona kontrola przez lekarza weterynarii z Koła. Ustalono, że pod wskazanym adresem mieszka 6 psów (4 chow-chow, 1 owczarek kaukaski, 1 yorkshire terier). Psy posiadają aktualne szczepienia przeciw wściekliźnie, w książeczkach zdrowia odnotowano dwukrotne szczepienia przeciwko innym chorobom zakaźnym, zwierzęta w dobrej kondycji, brak znamion znęcania się nad nimi. Rzeczywiście dopuszczono się zaniedbań w opiece nad yorkiem. Sprawa nadal będzie monitorowana przez odpowiednie służby.



15-01-2015


Pomówienie


„Informuję, że we Włocławku na ulicy Bratkowej pies rasy York od dłuższego czasu jest w budzie na łańcuchu”. Przeprowadziliśmy interwencję która okazała się pomówieniem.



12-01-2015


Rumiankowo gmina Lipno


„Kawałek za tablicą Kłokock na wylocie stoi duży żółty budynek z rozwalającą się budą, bez podłogi, praktycznie bez dachu. Pies ma okropne warunki. Możecie pomóc.” Zgłosiliśmy sprawę do Urzędu Gminy Lipno. Naprawiono dach, zrobiono podłogę, pomalowano budę. Warunki psa się poprawiły. Dziękujemy.



09-01-2015


Poradziły sobie


„Żydowo gmina Lubraniec, bloki mieszkalne w pustostanie po gołębniku znajduje się 5 małych kotków.” Wolontariusz z Żydowa poinformował Urząd Gminy, niestety pomoc przyszła za późno. Kocie dzieciaki rozeszły się ale wracają na jedzenie, które pozostawiają ludzie dobrej woli i wielkiego serca. Dziękujemy.



02-01-2015


Samotność pieska.


„Włocławek ul. Stodólna. Piękny ogród, a w kojcu szczekający i wyjący pies jakby skarżył się na swój los”
Została przeprowadzona interwencja przez wolontariuszy TOZ okazało się, że piesek bardzo czuje się samotnie kiedy opiekunowie idą do pracy. No cóż czasami tak bywa. Musimy go zrozumieć.


02-01-2015


Lepiej w schronisku niż w śmietniku.


Zagubiony, przestraszony mały piesek mieszka w strasznych warunkach w 
zamykanym śmietniku przy  ul. Fredry 16 bez możliwości wyjścia.
Dokarmiany przez mieszkańców. Ale nikt nie chce przygarnąć i pokochać. W
wyniku interwencji wolontariusza TOZ piesek został zabrany  do
schroniska.



01-01-2015


Skradziony pies


„Pragnę opisać historię, która wydarzyła się w Święta 2014 roku która pozwala mi podejrzewać pewne osoby o nielegalny handel pieskami. Wraz z synem i naszym pieskiem Luckim wybraliśmy się na Święta do rodziny w Złoczewie (woj. łódzkie, gmina Złoczew) W dniu 20.12.2014 roku około godziny 15-stej nasz pupil zniknął z posesji dosłownie w ciągu 20 minut. Odnalazł się 25.12.2014 roku po wyznaczeniu nagrody oraz rozmowie z porywaczami.” W związku z zawiadomieniem Burmistrza Miasta Złoczew o kradzieży, Komisariat Policji w Złoczewie wszczął postępowanie wyjaśniające.



17-12-2014


SZANUJ CZAS WOLONTARIUSZY TOZ


Otrzymaliśmy informację, że na ulicy Płockiej przy jednej z firm przebywa pies w kojcu we własnych odchodach. Wolontariusze podjęli interwencję. Informacja okazała się nieprawdziwa.



16-12-2014


DZIĘKUJEMY ZA ZAINTERESOWANIE


W ogrodzie na ulicy Reymonta od trzech dni leży na gołej ziemi pies, prawdopodobnie chory. W wyniku interwencji ustalono, że pies jest stary, rzeczywiście chory ale pod stałą opieką weterynarza. Pies ma budę ale nie chce w niej przebywać.



03-12-2014


ZANIM NAPISZESZ DONIESIENIE SPRAWDŹ NATURALNE WARUNKI ŻYCIA DANEJ RASY PSA.


Super , że nie jest nam obojętny los zwierząt. Mieszkańcy ulicy Celulozowej zainteresowali się warunkami bytowymi psa rasy syberian husky spędzający więcej swojego czasu na balkonie niż w domu. Tak właśnie jest w przypadku tej rasy.



24-11-2014


CZY KTOŚ POMAGA BEZDOMNYM KOTOM?


Na interwencję w sprawie bezdomnych kotów na Skrzynkach w kompleksie działek Goreń/Skrzynki, odpowiedział wójt gminy Baruchowo. Gmina realizuje obowiązki nałożone ustawą o ochronie zwierząt. Podstawą do podejmowanych przez gminę działań jest corocznie uchwalany przez Radę Gminy Baruchowo program opieki nad zwierzętami bezdomnymi i zapobiegania bezdomności zwierząt. W ramach tych działań bezdomne zwierzęta domowe z terenu gminy Baruchowo mają zapewnione między innymi całodobową opiekę weterynaryjną oraz miejsce w schronisku dla zwierząt bezdomnych w Trzciance, z którym gmina zawarła umowę. W ramach realizowanego programu gmina zapewnia również opiekę nad wolno-bytującymi kotami. Dwa lata temu zostały wykonane karmniki dla kotów i wystawione w okolicach Jeziora Skrzyneckiego, gdzie pracownicy Urzędu w okresie zimowym wystawiali karmę. Niestety, część karmników została zniszczona przez osoby wycinające drzewa bądź inne osoby trzecie. Niestety, to z czym należy się zgodzić to problem pozostawianych na działkach na okres zimy kotów i porzuconych psów przez ich właścicieli. Dlatego też, należałoby zaapelować do osób przyjeżdżających na działki w okresie letnim o więcej rozwagi i przemyślane decyzje przy wyborze kolejnego zwierzaka domowego. W najbliższym czasie pracownicy sprawdzą karmniki i uzupełnią karmę dla bezdomnych kotów na terenach rekreacyjnych.



19-11-2014


BUDOWA BLOKU GAZOWO-PAROWEGO W GĄBINKU


Mieszkająca na budowie suczka, podobna do jamnika, dokarmiana przez pracowników, przejęta przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Z pomocą Pani Kingi znalazła szczęśliwy dom. Koszty opieki weterynaryjnej pokryła gmina Lubanie. Dziękujemy.



18-11-2014


KOCZUJĄCY W LESIE


Młody wyżeł niemiecki szorstkowłosy. Znaleziony w lesie przez myśliwego. Błąkał się samotnie przez długi czas, był w bardzo złym stanie- sama skóra i kości. Został odkarmiony, zaszczepiony i odrobaczony. Jest pełen energii, przyjacielski i radosny. Został adoptowany.



18-11-2014


STERYLIZACJA KOTEK


Wolontariusz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Pan Maciek wyłapał w Ośrodku HEL w Wieńcu Zdroju trzy kotki które zostały wysterylizowane na koszt gminy Brześć Kujawski. Serdecznie dziękujemy za współpracę.



09-11-2014


NIECHCIANE SZCZENIĘTA


Włocławek ulica Łęgska. Mówiono, że zostały podrzucone, a one po prostu były niechciane. Dobrze, że oddano je nam a nie wyrzucono. Szczenięta zostały adoptowane i są szczęśliwe.



08-11-2014


CHORY, PORZUCONY KOTEK


W parku im. Sienkiewicza we Włocławku od strony ulicy Okrzei znaleziono małego, porzuconego bezbronnego kociaka. Pojechaliśmy po kotka, umieściliśmy w klinice weterynaryjnej na leczenie. Niestety za późno, kotka nie udało się uratować. Szkoda, gdyby otrzymał prędzej pomoc, prawdopodobnie by żył. A tak…


06-11-2014


KOCZUJĄCE PSY


W Lubrańcu pod kościołem koczowały dwa wychudzone psy. Wolontariusz wykonał telefon do parafii z prośbą o zaopiekowanie się psami. Wikariusz obiecał nakarmić oraz napoić psiaki oraz zgłosić do Urzędu Miasta. Psy zostały zabrane.


06-11-2014


BŁĄKAJĄCY SIĘ PIES


Pies koloru brązowego , podobny do rasy „bokser” porzucony koło lasu na krańcu ulicy Wiejskiej. Został złapany i z pomocą osób dobrej woli adoptowany do nowego domu.


02-11-2014


PODRZUCONY KOTEK


Mały, bezbronny kotek podrzucony na działkach we Włocławku. Maluszka umieściliśmy w klinice weterynaryjnej. Poszedł do adopcji.


29-10-2014


SMUTEK LABRADORA


W środę właściciel podjął decyzję o pracy za granicą i postanowił po czterech latach oddać swojego pupila w „dobre ręce”. Miał na to czas tylko do piątku. Smutne ale prawdziwe. Z pomocą Pani Kingi udało się znaleźć nowy dom. „BRUNO” znalazł dom w Poznaniu.



28-10-2014


TURYSTA


Zaginął kot biało-czarny „dachowiec”. w wieku 2,5 roku. Umieściliśmy ogłoszenia na portalach internetowych oraz facebook. Kocur wrócił z wycieczki po 9 dniach ku uciesze swojego właściciela.



28-10-2014


TRAGEDIA KOTÓW


Po śmierci właścicielki w mieszkaniu przy ulicy Tumskiej we Włocławku pozostało 10 głodnych kotów w różnym wieku. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zajęło się wszystkimi kotami, umieściło je tymczasowo w klinice weterynaryjnej i znalazło dla wszystkich kotów nowe domy.



23-10-2014


KOTEK ZE ZŁAMANĄ ŁAPKĄ


Znaleziono małego kotka ze złamaną łapką. Wolontariusze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przyjęli zgłoszenie, umieścili chorego kotka w klinice weterynaryjnej. Po wyleczeniu kotek znalazł nowy dom.



21-10-2014


OSIEROCONE KOCIAKI


Kruszynek - pięć małych kotków zostało bez mamy. Wolontariusze zajęli się kociętami i wszystkie znalazły nowy dom.



17-10-2014


KAMA BOJĄCA SIĘ BURZY


Podczas burzy w nocy z 14 na 15 października przestraszona sunia „KAMA” uciekła z posesji. Umieściliśmy ogłoszenia na portalach internetowych oraz facebooku. Sunię udało się odnaleźć. Po kilku dniach wróciła do domu dzięki wolontariuszom Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami oraz ludziom dobrej woli.



09-09-2014


KOTKI DO STERYLIZACJI


Przemystka koło Radziejowa, przy szkole średniej mieszkają nie wysterylizowane kotki. Mieszańcy dbają o zwierzęta ale nikt nie ma pomysłu, jak złapać rodzące po kilka razy do roku kocice i je wysterylizować. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zwróciło się o pomoc do Urzędu Gminy Radziejów. Pracownik Urzędu udał się na miejsce i uzgodnił z osobami opiekującymi się kotami, że kotki będą sukcesywnie wyłapywane i poddawane sterylizacji. Dziękujemy Urzędowi Gminy Radziejów za pomoc.



20-09-2014


Wyrzucony pies


Włocławek, ul. Związków Zawodowych – wyrzucany pies na ulicę w trakcie nieobecność właścicieli w domu. Wolontariusze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami pouczyli właściciela psa. Jeżeli piesek będzie ponownie bez opieki zostanie odebrany właścicielom.



15-09-2014


Podrzucony piesek - Nowa Wieś


Nowa Wieś koło Włocławka – podrzucony piesek do gospodarstwa rolnego. Po rozmowie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami oraz nawiązanej przyjaźni wnuczki właściciela gospodarstwa, piesek znalazł kochający dom.



14-09-2014


Porzucony pies z obrazeniami - Piotrków Kuj.


Piotrków Kujawski, ul. Kolejowa – porzucony pies leży przed jedną z posesji. W wyniku interwencji Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we Włocławku staraniem Urzędu Miasta Piotrków Kujawski piesek (miał pękniętą miednicę) został objęty opieką weterynaryjną i przebywa w miejscowym przytulisku.



13-09-2014


Mały kotek i sczeniaczki


1. Trasa Włocławek - Kłóbka w lesie znaleziono małego kotka. Na koszt Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we Włocławku kotek obecnie przebywa w klinice weterynaryjnej.
2. Włocławek, ul. Kapitulna – właściciel szczeniąt chce oddać je do adopcji. Zostały wykonane zdjęcia celem umieszczenia na portalach internetowych celem adopcji.



12-09-2014


Pies przywiązany do ogrodzenia


Włocławek, ul. Papieżka – pies przywiązany do ogrodzenia. Przeprowadzono interwencję. Właściciel psa został pouczony przez wolontariuszy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. W przypadku ponownej sytuacji sprawa zostanie skierowana na Policję.



9-09-2014


Wolno bytujące niewysterylizowane kotki - Przemystka


Przemystka - wolno bytujące, niewysterylizowane kotki, karmione przez emerytowane nauczycielki. Po naszej interwencji Urząd Gminy Radziejów podjął decyzję o sterylizacji kotek.



7-09-2014


Szczenna suka błąkająca się po lesie - Bogucin


Bogucin - szczenna suka błąkająca się po lesie szukająca pożywienia. Wolontariusze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we Włocławku odebrali właścicielowi sunię wraz ze szczeniakami.



5-09-2014


Błąkający się pies


Włocławek, ul. 14 Pułku Piechoty – przybłąkał się duży pies mix wilk-labrador. Psa przekazano do schroniska.



4-09-2014


Wychudzony pies


Włocławek, sklep KAUFLAND - wychudzony pies w towarzystwie bezdomnej osoby. Pies został odwieziony przez patrol Policji do schroniska.



26-08-2014


Dwa psy w małej klatce - Białotarsk


Białotarsk, gmina Baruchowo - dwa psy w jednej małej klatce przebywające w bardzo złych warunkach bez jedzenia i picia. Przy współpracy z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami we Włocławku oraz Urzędem Gminy Baruchowo właściciel poprawił warunki bytowe piesków.



25-08-2014


Wychudzone psy na łańcuchach - Wójcin


Wójcin, gmina Piotrków Kujawski – dwa wychudzone psy średniej wielkości na łańcuchach. Właściciel poprawi warunki bytowe piesków poprzez współpracę Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we Włocławku i z Urzędem Gminy Piotrków Kujawski.



21-07-2014


Chore i ciężarne kotki


Włocławek, ul. Bajeczna – chore i ciężarne kotki. Wszystkie kotki zostały wyłapane przez wolontariusza Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we Włocławku i dostarczone do kliniki weterynaryjnej.



7-07-2014


Pisklę sójki - Szpetal Górny


Szpetal Górny - na podwórku leży pisklę sójki, które prawdopodobnie uczyło się latać i wypadło z gniazda. Uzyskano poradę w stowarzyszeniu na rzecz dzikich zwierząt, nakarmiono ptaka i odłożono w miejsce z którego zostało zabrane.



30-06-2014


Brak dobrej opieki nad psem - Łochocin


Zbytkowo g mina Łochocin - pies bardzo wychudzony, brak miski z jedzeniem oraz piciem. Poproszono o pomoc Policję, W wyniku interwencji, właściciel psa zgłosił się na wizytę do weterynarza, piesek został zaszczepiony, otrzymał niezbędne witaminy. Udzielono właścicielom wskazówek, jak dalej postępować pieskiem.



9-06-2014


Ciężarna kotka - Kowal


Kowal, ul. Młynarska – na prywatną posesję przybłąkała się ciężarna kotka. Po rozmowach z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami we Włocławku oraz pracownikiem Urzędu Miasta Kowal, kotka pozostała w danym domostwie, a Urząd Miasta poniesie koszty związane ze sterylizacją oraz pomoże w adopcji małych kociąt.



25-5-2014


Dzikie lisy


W rejonie fabryki „Lakiery” ul. Duninowska zamieszkały dzikie lisy. Sprawę przekazano do Urzędu Miasta Włocławek. Została przeprowadzona interwencja przez pracownika Urzędu. Z uwagi na fakt, że jest to prywatny teren poinformowano właściciela co należy w tej sytuacji zrobić.



23-05-2014


Okaleczona kotka


Włocławek, ul. Toruńska 51 A - ciężarna kotka- tri kolorka odpędzana przez lokatorów ma okaleczoną główkę. Wolontariusz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we Włocławku złapał kotkę i dowiózł do weterynarza gdzie otrzymała fachową pomoc. Obecnie przebywa w klinice weterynaryjnej.



23-05-2014


Lokatorzy wolą szczury niż koty.


„ul. Toruńska 51 A, kotka bita oraz przeganiana przez mieszkańców tego bloku. Tri kolorka jest chora i ma obrażenia główki” W wyniku przeprowadzonej interwencji wolontariusz TOZ, kotka otrzymała pomoc weterynaryjną i pozostanie w klinice na jakiś. Mieszkańcy tego bloku powinniście pokryć koszty leczenia. POKOCHAJCIE ZWIERZĘTA!!!!!



22-05-2014


Pomyślne zakończenie.


„ ul. Łanowa 2, znalazłam psa, zadbany, sunia, średniej wielkości typu owczarek niemiecki, Co mam zrobić?” Poproszona Panią Natalię o doprowadzenie psa do weterynarza przy ul. Polnej. Okazało się, że sunia, miała wszczepiony chip. Wolontariusz TOZ odszukał właściciela i przekazał zagubiona sunię. Podróż suni zakończyła się pomyślnie.



20-05-2014


Ulica Świętego Antoniego


„Prosimy o zabranie psa, na podwórko przybłąkał się duży niemiecki owczarek nie wiemy, co z nim zrobić?” W wyniku interwencji ustalono właściciela psa, który zaopiekował się swoim pupilem.



19-05-2014


Ludzka głupota


Wichowo-przepiękna sunia SONIA na bardzo krótkim łańcuchu, słaniająca się na łapkach, 10 dni bez jedzenia i picia. Bezduszni właściciele wyjechali za granicę a SONIĘ pozostawili. Powinni za to odpowiedzieć! Dziś, 20 maja 2014 roku sunia jest już szczęśliwa. Otrzymała wzmacniającą kroplówkę oraz pomoc weterynaryjną. Jest we Włocławku w domu tymczasowym. Wszystkim TYM, którzy wykazali bardzo dużo dobrej woli, pomogli Sonie przewieść z Wichowa do Włocławka, wsparli finansowo. BARDZO DZIĘKUJEMY.



19-05-2014


Ulica Żeromskiego


Proszę o interwencję-osoba mieszkającą w okolicy. „Duży pies rasy wilk w bardzo trudnych warunkach bytowania, wychudzony. Znęca się nad nim ok.12 letni chłopak, ciągnie psa po chodniku nie dając możliwości załatwienia się nie da się na to patrzeć” Przeprowadzono interwencję. Pies jest w dobrych warunkach mieszkaniowych wraz z innym psem wziętym do adopcji. Posiada wszelkie szczepienia, jest szczupły, ale najedzony. Pozostaje wraz z dotychczasowymi właścicielami.



16-05-2014


Chora czapla


„Proszę o pomoc. Teren Tamy, na Wiśle, zjazd do krzyża przy portierni, przybłąkała się chora czapla” Zawiadomiono Ośrodek Rehabilitacji i Hodowli Ptaków Chronionych we Włocławku, Gostynińsko – Włocławski Park Krajobrazowy Niestety nie udało się uratować chorej czapli.



15-05-2014


Zgłoszenie, dotyczące bitego przez właścicieli psa


„Proszę pilnie przyjechać, właściciel bije regularnie, katuje psa do upadłego. Dziś, pies nie może stanąć na tylną łapę, co widać na zdjęciach”.
Baster, został już odebrany właścicielom. Jest przemiłym psem rasy mix. Dzielnie zniósł podróż, chociaż był bardzo obolały z wyrwaną łapą w stawie biodrowym i bardzo się bał.
Obecnie przebywa w FUNDACJI HORACY w Strykowie.
Fundacji HORACY bardzo dziękujemy za przyjęcia naszego Bastera i jego pobytu w Raju na ziemi.



14-05-2014


Stary Brześć Kujawski


„Przy szkole rolniczej okociła się kotka, ma trzy kociaki, mieszka w pudełku koło śmietnika prosimy o jej zabranie” Kotka wraz ze swoimi dziećmi znalazła dom. Została zaadoptowana przez pana pracującego w kotłowni. Bardzo dziękujemy za adopcję kotków.



14-03-2014


Decyzja Prezydenta Miasta Włocławek




14-04-2012


Sadłóg


W miejscowości Sadłóg do jednego z gospodarstw przybłąkał się pies - mix labradora. Pani Sylwia G. zgłosiła fakt do oddziału TOZ we Włocławku. Wykonano zdjęcia psa i zewnętrzne oględziny. Pies mocno wychudzony, brudny.  Forum labradory.org zajmujące się adopcjami psów tej rasy opracowało i umieściło w sieci internetowej ogłoszenia dla psa. Zgłosił się dom tymczasowy w Toruniu u Pani Majki. Pies został tam przewieziony. Nadano mu imię Tito. Zostaną wykonane podstawowe szczepienia i odrobaczenie psa. Forum przejęło nad nim opiekę.



23-03-2012


Tulibowo


Przeprowadzono wizytę kontrolną. Stwierdzono dalesze uchybienia dotyczące warunków utrzymania psa. Są one wynikiem kłopotów materialnych właścicielki - jedyne źródło dochodów to zasiłek dla bezrobotnych. Okazało się, że pomocy wymaga także kotka. W tej sytuacji wskazana jest daleko idąca pomoc w zakresie stworzenia poprawnych warunków (sterylizacja, karma). Zalecenia wynikają z Ustawy o Ochronie Zwierząt. Właścicielka zobowiązała się do napisania podania o wsparcie ze strony gminy. Zostawiłyśmy jej jeszcze 5kg karmy.



15-03-2012


Tulibowo


15.03.2012 członkinie Oddziału TOZ we Włocławku przeprowadziły Interwencję u jednej z mieszkanek z m. Tulibowo. Powodem Interwencji były fatalne warunki bytowe młodej suczki oraz jej stan zdrowotny.
Stwierdzono, że sunia w wieku ok. 2-3 lat, średniej wielkości, lękliwa, przypięta na łańcuchu o długości około 1 metra, bez warunków do wolnego wybiegu. Buda nieocieplona, brak w niej wyściółki izolującej. Bez dostępu do wody i karmy. Pies wychudzony. Brak informacji dotyczących szczepienia i odrobaczenia.
Właścicielce psa przekazano zalecenia, przestrzegając jednocześnie przed konsekwencjami prawnymi. Interwencję opisano w odpowiednich dokumentach


 

 

 

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce jest zarejestrowaną Organizacją Pożytku Publicznego (nr KRS 0000154454)

Pomóż nam pomagać